Zasypuję Was ostatnio recenzjami masek ale to dlatego, że dużo ich zużywam i chcę się podzielić wrażeniami ze wszystkich. W związku z tym zapraszam na kolejną ;)
L'biotica
Dermomask
Intensywne Nawilżanie
OBIETNICE PRODUCENTA i SKŁAD:
MOJE WRAŻENIA:
Kosmetyk zapakowany jest w standardową dla jednorazowych maseczek foliową torebkę, która zawiera 10ml produktu. Dostaniemy ją w sieci w cenie około 18zł za 50ml.
Maska ma błękitną barwę, która znika po rozprowadzeniu i pachnie bardzo zaskakująco ... różami a właściwie to różaną konfiturą, taką jaką można znaleźć w pączkach. Zapach jest bardzo apetyczny i ogromnie przypadł mi do gustu zwłaszcza, że nigdy nie spotkałam się z kosmetykiem, który by tak pachniał.
Konsystencja kosmetyku jest lekka i kremowa dzięki czemu wystarczyła mi aż na 3 obwite nałożenia. Przypomina krem na dzień. Nie lepi się. Szybko się wchłania ale na skórze pozostawia uczucie wilgoci oraz połysk jakby twarz została polana wodą albo wodnym żelem a nie tłuszczem czy sylikonem.
Co do działania to maseczka faktycznie spełnia obietnice producenta. Skóra jest przyjemnie nawilżona i napojona. Staje się gładka, miła i miękka w dotyku oraz bardziej elastyczna. Zauważyłam też, że towarzyszące mi codziennie zaczerwienienia stają się po jej użyciu mniej widoczne ale niestety efekt ten nie jest trwały i znika po najbliższym myciu.
Nie zauważyłam aby maska miała jakiekolwiek działania niepożądane. Po jej użyciu nie odnotowałam nawet szybszego wybłyszczania i nieestetycznego świecenia skóry następnego dnia.
OCENA: 4/6
Podsumowując: Przyjemna ale trudno dostępna maseczka. Jej działanie jest dobre ale nie na tyle, żeby przekonać mnie do zakupu pełnowymiarowego opakowania. Nadal będę szukała ideału.
Produkt dostałam od firmy L'biotica po spotkaniu bloggerek jednak nie miało to wpływu na moją ocenę.