Nie wiem jak to się dzieje ale ostatnio mam wrażenie, że doba ma zdecydowanie mniej godzin niż powinna. W każdym razie bez względu na wszystko udało mi się zorganizować trochę czasu na napisanie posta o dermokonsultacjach marki Sylveco, w których po wielu perypetiach i ostatecznie zupełnie przypadkiem wzięłam udział we wtorek 24 marca.
piątek, 27 marca 2015
środa, 18 marca 2015
Miętówka
Czas szybko leci i mamy już środek tygodnia. Jeszcze tylko dwa dni i weekend ;) Tymczasem zapraszam Was na kolejny wiosenno-letni post paznokciowy :)
poniedziałek, 16 marca 2015
Zakupy i nowości: luty 2015
Po niedawnym kryzysie udało mi się na szczęście odzyskać zdjęcia nowych nabytków lutego więc zapraszam :)
sobota, 14 marca 2015
Bordo
Czasami zdarzają się takie okazje kiedy czerwień wydaje się zbyt krzykliwa, a czerń zbyt groteskowa i wtedy nie wiadomo co nałożyć na paznokcie. Na szczęście problem ten łatwo rozwiązać sięgając po stonowany ciemny lakier w klasycznym kolorze bordo. Rzadko sięgam po takie odcienie ale w mojej kolekcji znajduje się jedna emalia o tej barwie i dzisiaj chcę ją wam pokazać.
Zapraszam :)
Zapraszam :)
środa, 11 marca 2015
Zużycia: luty 2015
Powoli ogarniam się po paskudnym choróbsku, które dorwało mnie ponad tydzień temu i nadrabiam stracony czas. Ulubieńców lutego nie będzie z racji tego, że właściwie cały czas maluję się tymi samymi kosmetykami, które mam zamiar po zużywać ale za to zapraszam na zużycia.
poniedziałek, 9 marca 2015
Lila z lawendą
Jeszcze jesienią zachciało mi się lakieru w kolorze liliowo-lawendowym i choć próbowałam walczyć to pokusą okazała się tak silna, że przegrałam z kretesem w małym sklepiku...
środa, 25 lutego 2015
PARSZYWA DWUNASTKA, czyli 12 kosmetyków na 12 miesięcy 2015 roku: projekt denko.
Uporałam się już z zaległymi denkami, zrobiłam porządki w szafkach z kosmetykami, wyrzuciłam sporo kosmetyków i dużo rozdałam. Wszystko co mi nie pasowało wyleciało na pierwszy ogień, nie zalegają mi już kosmetyki co do których nie byłam pewna ani te, które choć wiekowe nadal pałętały się w koszyczkach.
Jakby na to nie patrzeć okres listopad-styczeń był dla mnie bardzo gorący i zakończył etap "obrastania" w mazidła. Uwolniłam siebie oraz swoją przestrzeń i choć do minimalizmu daleka droga to mam już w głowie cel, i widzę światełko w tunelu. Zużywanie idzie mi o dziwo rewelacyjnie bo jakby nie było większość kosmetyków jest mocno nadszarpnięta zębem pędzla ;) Jest mi coraz lżej i właściwie nie mam już problemów z masą kosmetyków ale zainspirowana postem na jednym z blogów o wiele mówiącym tytule "15 kosmetyków na 2015 rok" postanowiłam wytypować swoją pulę. Co prawda piętnastu kosmetyków nie znalazłam (nie chciałam nic typować na siłę) ale za znalazł się tuzin: po jednej sztuce na każdy miesiąc, co i tak będzie niezłym osiągnięciem jeżeli tylko weźmie się pod uwagę, że to kolorówka. Poza tym oczywiście inne mazidła też mam zamiar używać i denkować ;)
Nie przeciągając już dalej tego i tak przydługiego wstępu zapraszam Was do obejrzenia moich typów.
Jakby na to nie patrzeć okres listopad-styczeń był dla mnie bardzo gorący i zakończył etap "obrastania" w mazidła. Uwolniłam siebie oraz swoją przestrzeń i choć do minimalizmu daleka droga to mam już w głowie cel, i widzę światełko w tunelu. Zużywanie idzie mi o dziwo rewelacyjnie bo jakby nie było większość kosmetyków jest mocno nadszarpnięta zębem pędzla ;) Jest mi coraz lżej i właściwie nie mam już problemów z masą kosmetyków ale zainspirowana postem na jednym z blogów o wiele mówiącym tytule "15 kosmetyków na 2015 rok" postanowiłam wytypować swoją pulę. Co prawda piętnastu kosmetyków nie znalazłam (nie chciałam nic typować na siłę) ale za znalazł się tuzin: po jednej sztuce na każdy miesiąc, co i tak będzie niezłym osiągnięciem jeżeli tylko weźmie się pod uwagę, że to kolorówka. Poza tym oczywiście inne mazidła też mam zamiar używać i denkować ;)
Nie przeciągając już dalej tego i tak przydługiego wstępu zapraszam Was do obejrzenia moich typów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
