Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 kwietnia 2014

Technologia epidermalna od Soraya

Nie wiem jak to się dzieje ale zawsze gdy tylko pojawi się chwila wolnego w pracy to domowe czasozajmowacze mnożą się jak króliki na wiosnę i ciężko nawet ogarnąć się na tyle, żeby napisać posta. Na szczęście udało mi się dzisiaj wygospodarować chwilę i coś dla Was skrobnę.
Zapraszam :)
                                         
Soraya
Hialuronowy Mikrozastrzyk
Natychmiastowe Wygładzenie
Serum 100%
Przeciwzmarszczkowy koncentrat kwasu hialuronowego
na dzień i na noc
                                      
OBIETNICE PRODUCENTA:
Kompleksowa technologia wygładzania zmarszczek i odmładzania wyglądu skóry
Koncentrat kwasu hialuronowego to wyjątkowe serum dla kobiet, które od kosmetyku oczekują natychmiastowego efektu "lepszej skóry". Koncentrat intensywnie nawilża naskórek, otacza go przyjemnym, wilgotnym kompresem i zapewnia natychmiastowe wygładzenie jego powierzchni. Pojawia się odczucie niezwykłego komfortu, a skóra staje się jedwabista w dotyku i ładnie napięta. Regularnie stosowany redukuje zmarszczki.
Potwierdzone rezultaty stosowania:
- Spektakularne wygładzenie naskórka
- Intensywne nawilżenie
- Natychmiastowy efekt jedwabistej cery
- Poprawa napięcia skóry
- Natychmiastowa poprawa komfortu cery
Kwas hialuronowy odgrywa niezmiernie ważną rolę w skórze, pomagając jej zachować odpowiednie nawilżenie, sprężystość i jędrność. Jego cząsteczki mają ogromną zdolność do wiązania wody, przez co jest to jeden z najlepszych nawilżaczy znanych w kosmetologii.
Epidermalna technologia natychmiastowego wygładzenia naskórka - zastosowany w serum skoncentrowany kwas hialuronowy w formie wielkocząsteczkowej, niczym wilgotny kompres otula powierzchnię naskórka, utrzymując wodę, zapewniając intensywne nawilżenie oraz natychmiastowe odczucie satynowo gładkiej skóry.
                                        
SKŁAD:
aqua, soadium hyaluronate, phenoxyethanol, methylparaben, ethylparaben, propylparaben
                                                                         
                                         
Kosmetyk ma formę bezbarwnego i bezzapachowego, dosyć rzadkiego żelu, który błyskawicznie się wchłania i pozostawia lekką warstwę na twarzy dającą efekt wygładzenia skóry.
                                 
Nie wiem jak serum spisuje się solo bo tak go nigdy nie stosowałam ale zaaplikowane przed nałożeniem kremu bardzo przyjemnie nawilża i wygładza oraz likwiduje uczucie ściągnięcia. Po jego nałożeniu skóra nie woła już pić i nie piecze. Stosowane regularnie sprawia, że drobne zmarszczki zostają wygładzone a stan skóry poprawia się do tego stopnia, że aplikację serum spokojnie można ograniczyć do jednej w ciągu dnia. Kosmetyk bardzo dobrze sobie radzi również z suchymi skórkami, których właściwie nie obserwuję od momentu jego wprowadzenia.
Żadnych negatywnych skutków jego użytkowania nie odnotowałam.
                                                 
Opakowanie zaliczam na + : miły dla oka i utrzymany w jasnych barwach kartonik skrywa zakręcaną tubkę, w której znajduje się serum. Tubka zakończona jest precyzyjnym dzióbkiem, który ułatwia dozowanie. Jedyne co mi przeszkadza w opakowaniu to zakrętka bo zdecydowanie bardziej wolałabym zamknięcie na klik.
                              
                                             
POJEMNOŚĆ: 30ml
DOSTĘPNOŚĆ: Drogerie, internet
CENA: Około 20zł
                            
Dobry i działający kosmetyk o niewygórowanej cenie i bezproblemowej dostępności. Nie powoduje i nie przyspiesza przetłuszczania się skóry a jednocześnie likwiduje uczucie ściągnięcia i napięcia.
Polecam.
         
EDIT: Niestety przy dłuższym i regularnym stosowaniu specyfik ten mnie wywołał u mnie na brodzie totalny i nieustępujący wysyp gul, które nie chciały ani się wchłonąć ani wyjść do wierzchu. Dużo wody w Wiśle upłynęło zanim odkryłam, że to jego sprawka ale na szczęście po jego odstawieniu skóra całkiem szybko wróciła do stanu normalności i tylko wielkie czerwone plamy dosyć długo przypominały mi o minionej masakrze. Resztki zużyłam jako dodatek do glinki i w takiej postaci nie zrobiła mi krzywdy.
Ewidentnie kosmetyki z kwasem hialuronowym mi nie służą więc będę je omijać szerokim łukiem a do tego gagatka więcej nie wrócę.

środa, 22 maja 2013

Morelowy zdzierak

Zastanawiałam się ostatnio o czym by tu napisać poza kolejnym różem czy błyszczykiem aż tu nagle przyszedł ni do głowy peeling... W sumie dawno takiego kosmetyku nie recenzowałam więc zapraszam :)
                                     
Soraya
beauty therapy
Morelowy Peeling
Antybakteryjny
Oczyszcza i wygładza skórę
Zmniejsza tendencję do powstawania wągrów i zaskórników
Skóra tłusta i trądzikowa
                                                             
OBIETNICE PRODUCENTA:
                                                                          
SKŁAD:
                                                                                      
MOJE WRAŻENIA:
Opakowanie to standardowa tuba zamykana klapką. Na plus trzeba jej zaliczyć trwałość bo pomimo tego, że peeling wydobywa się ciężko trzyma się ładnie aż do teraz.
Tubie znajduje się 150ml kosmetyku, który dostaniemy właściwie w każdej drogerii za cenę około 12zł.
                                                       
Pachnie niezbyt przyjemnie bo chemicznie i to jest jego największa wada. Peeling składa się z białego, kremowego dosyć gęstego i nie pieniącego się kremu, który stanowi bazę dla ogromnej ilości brązowych, nierozpuszczających się i ostrych drobinek. Takie napakowanie kosmetyku drobinkami sprawia, że do oczyszczenia twarzy wystarczy go odrobina i staje się ogromnie wydajny.
                                                                
Peeling doskonale oczyszcza skórę złuszczając martwy naskórek oraz usuwając suche skórki i czarne zaskórniki, a także zmniejsza tendencję do ich ponownego powstawania. Świetnie przygotowuje ją również do przyjęcia masek zarówno oczyszczających jak i nawilżających. Przy jego regularnym stosowaniu skóra jest wyraźnie wygładzona a jej wygląd poprawiony. Niestety jednak ze względu na to, że drobinki są bardzo ostre trzeba uważać przy jego użytkowaniu bo łatwo doprowadzić do niepotrzebnych i bolesnych otarć oraz podrażnień skóry.

OCENA: 4/6
                               
Podsumowując: Bardzo dobry peeeling dla osób o odpornej na czynniki zewnętrzne skórze. U osób o wrażliwej i ze skłonnością do naczynek noże być problematyczny w stosowaniu ale i tak uważam, ze warto go wypróbować bo wywzuje się dobrze z postawionych mu zadań. Będę jeszcze do niego wracać :)

sobota, 5 maja 2012

Flirtując ze słońcem;)

Tydzień temu w piątek, żaliłam się na facebooku, że wypadł mi nagły wyjazd do mamy a ja nie mam w domu ani odrobiny filtra, żeby się nim posmarować. Zrobiłam nawet nalot na pobliską aptekę, jednak okazało się, że nic nie ma:( Udało mi się wybłagać męża, choć nie lubi robić dla mnie zakupów na zamówienie i kupił mi filtr do ciała. W drodze do  domu nawiedziłam wszystkie apteki jakie napotkałam i w końcu cudem udało mi się kupić filtr do twarzy.
Moim łupem padły:
1. Soraya Balsam do opalania SPF 30 Wodoodporny Ultranawilżający - Zapach: bardzo słodki, trochę owocowy i przyjemny. Barwa: delikatnie żółtawa, pastelowa, jest nieprzezroczysty ale nie bieli. Konsystencja: gęsta i zwarta ale nie zbita, nadal jest to balsam a nie masło, nie rozpuszcza się w kontakcie z ciepłą skórą ale łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Cena: nie wiem ile kosztował bo mąż mi go kupił.
Bardzo dobrze mi się z nim współpracuje. Przebywając w nim cały dzień na słońcu (bez poprawek) złapałam odrobinkę koloru (taką odrobinkę, że ja ją widzę a inni to różnie) ale nie stało mi się nic złego. Właściwie muszę przyznać, że już mi się kończy bo zostało około 1/4 bo przez ostatni tydzień smarowałam się nim codziennie. Co prawda na zastępstwo kupiłam już inny ale myślę, że jeszcze do mnie wróci tego lata;)

2. Ziaja Sopot Sun Krem Przeciw Zmarszczkom SPF 30 - Zapach: bardzo delikatny, kremowy, praktycznie niewyczuwalny. Barwa: biała nieprzezroczysta, po nałożeniu może zostawiać białe smugi ale ja wtedy ponownie go rozsmarowuję i znikają. Konsystencja: gęsta  ale lekka jak prawie ubita śmietanka. Cena: 8,50zł (co widać na zdjęciu).
 Muszę przyznać, że jego zakup był zupełnie nieplanowany i dokonany z braku innego wyboru. Nawiedzając wszystkie apteki jakie spotkałam jadąc do mamy miałam do wyboru filtr 50+ SVR za 50zł albo to. Nie kupiłam SVR tylko dlatego, że nie miał określonego rodzaju skóry do jakiej jest przeznaczony a ja planuję zakup Filtra 50+ Iwostinu do cery mieszanej i tłustej ale do rzeczy. Krem jest przyjemny, łatwo się nakłada i rozprowadza, dobrze chroni bo nie czuję reakcji na polikach, które bardzo szybko reagują na słonko zaczerwienieniem i pieczeniem oraz dosyć szybko wchłania. Jak już wcześniej zaznaczyłam nie bieli zbyt mocno. Co prawda nie jest przeznaczony do skóry mieszanej ale nie tłuści na tyle żebym się świeciła jak latarnia a w miarę noszenia nawet matowieje. Ciężko go upudrować do matu ale mi po tym jak w zimie wysuszyłam się na sucharka połysk nie przeszkadza. Obawiam się jednak, że dla skóry bardziej dojrzałej byłby zbyt delikatny i nie sprawdziłby się w roli kremu przeciwzmarszczkowego. Co do skutków ubocznych to podejrzewam go, że szczypie w oczy ale nie mogę stwierdzić tego na 100% bo ostatnio oczy pieką mnie od wszystkiego (dzisiaj od Pronto). Na razie ze mną zostanie bo szybko się zużywa więc prawdopodobnie uda mi się go zużyć zanim dostanę filtr Iwostinu.

A Wy stosujecie filtry?
Jakie?

niedziela, 4 września 2011

Mandarynki, pomarańcze;)

Zaniedbałam trochę bloga ze względu na ogrom zajęć jednak dzisiaj mam zamiar to TROSZKĘ nadrobić;)
Zacznę od tego co lubię najbardziej czyli od balsamu do ciała:)

Evitte
Natural Care
Antycellulitowy Balsam do ciała

OBIETNICE PRODUCENTA i SKŁAD:

MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Sztuczny ale przyjemny jednak bardzo daleko mu do zapachu mandarynek.
KONSYSTENCJA: Typowo balsamowa - ani gęsta ani rzadka. Dla mnie idealna;)
OBIETNICE PRODUCENTA:Hmmm... Nie wiem na ile to zasługa tego balsamu a na ile wpływ zmiany trybu życia i zwiększenia ilości ruchu ale faktycznie cellulit jest dużo mniej widoczny;) Czy poprawa kolorytu skóry? - Nie mam pojęcia. Koloryt poprawiam sobie balsamem brązującym Lirene i chyba nic go nie przebije;) Natłuszczenie i nawilżenie - niestety tutaj jest średnio. Ze skórą normalną sobie poradzi ale niestety jeżeli mamy skórę suchą to już nie da rady.
WYDAJNOŚĆ: Mała:( Jak teraz sprawdzałam to wystarczył mi na około trzy tygodnie ale w tym czasie wiele razy na całych nogach (a tam zużywam najwięcej balsamu) zastępowałam go balsamem brązującym Lirene bądź olejkiem po depilacji Yves Rocher.
SKUTKI UBOCZNE: Raz zdarzyło mi się go użyć po depilacji i nie było to rozsądne posunięcie - skóra szczypała i wołała pić. Więcej razy tego nie powtórzyłam.
OPAKOWANIE: Standardowa tuba z praktycznym korkiem, stawiana na zakrętce dzięki czemu balsam spływa w dół i bez najmniejszych trudności można wydobyć praktycznie wszystko bez rozcinania tubki. Plastik nie jest przezroczysty ale pod światło widać ile balsamu jeszcze zostało.
POJEMNOŚĆ: 200ml
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, internet
CENA: około 10zł ale w promocjach taniej
OCENA: 3,5/6
Podsumowując: Balsam okazał się dość przyzwoity, a nawet lepszy niż się tego spodziewałam dlatego na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po inne jego wersje. Zwłaszcza jak będę cierpieć na brak gotówki;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...