Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 sierpnia 2020

PODSTAWY MAKIJAŻU: Jak nakładać rozświetlacz?

Cześć Kochani!
Pomyślałam ostatnio, że dobrze było by nagrać choć kilka filmów, które były by odpowiedzią na pytania i problemy konkretnych osób dlatego też dzisiaj wracam do podstaw makijażu i oswajam rożswietlacz.
Mam nadzieję, że ten film okaże się dla Was pomocny.
Miłego oglądania.
                        
              

wtorek, 18 lutego 2020

TARTE Highlighter - recenzja

Cześć Kochani!
Masę czasu już upłynęło od mojej ostatniej recenzji rozświetlacza i niestety w tym czasie żadnego nie udało mi się zużyć dlatego tym bardziej jestem zaskoczona, że teraz po bardzo krótkim używaniu obecny zbliża się wielkimi krokami do końca. Śpieszę więc z recenzją, żeby zdążyć na ostatnią chwilę.
Miłego czytania :)
                                                         

czwartek, 13 czerwca 2019

MUFE PRO Light Fusion Luminizer - recenzja

Cześć Kochani!
Po wiekach przerwy w recenzowaniu rozświetlaczy teraz będę nadrabiała zaległości więc wpisy o nich będą się pojawiały dosyć regularnie. Dzisiaj chcę podzielić się z Wami opinią o najstarszym rozświetlaczu w mojej kolekcji.
Miłego czytania :)
                                               

wtorek, 28 maja 2019

COLOURPOP rozświetlacze - recenzja

Cześć Kochani!
Choć Was to pewnie zaskoczy to muszę Wam zdradzić, że powoli kończą mi się kosmetyki do recenzowania ;) Praktycznie cały czas używam tego samego, bez większych zmian aż do momentu kiedy dany kosmetyk się skończy, przybywa mi niewiele nowości a kosmetyki limitowane z oczywistych przyczyn pomijam więc teraz zaczyna się robić ciężko. Dobrze, że jeszcze mam sporo pędzli to o nich będę pisać.
Tymczasem korzystając z tego, że coś tam jeszcze mam zapraszam na recenzję.
                                   

wtorek, 20 listopada 2018

REAL TECHNIQUES Setting Brush

Witajcie Kochani,
Straszliwie dłuży mi się czas bez pisania postów ale jakoś tak zawsze się składa, że i tak tworzę coś na ostatnią chwilę. Nie inaczej jest i dzisiaj. Mam jednak nadzieję, że już wkrótce znowu uda mi się wypracować stały rytm tygodnia, tymczasem zapraszam na recenzję.


czwartek, 15 listopada 2018

Pędzle, które zabrałam na weekend

Witajcie kochani,
Długi weekend był wyjazdowy a z racji tego, że praktycznie cały czas bazuję na recenzjach postanowiłam dla odrobiny relaksu pokazać Wam mój minimalistyczny zestaw pędzli, który ze sobą zabrałam.
Zapraszam :)


O dziwo okazało się, że do stworzenia pełnego makijażu wystarczyło mi ich tylko sześć więc jednak się da.
Zacznijmy od początku.


Zabrałam ze sobą tylko podkład mineralny a do jego aplikacji wybrałam mój ulubiony HAKURO H55 (recenzja), który zawsze jest niezawodny i już dawno zdeklasował inne pędzle do minerałów.

Bronzer aplikowałam małym pędzlem MAESTRO 110 w rozmiarze 22 (recenzja), który dzięki niewielkim rozmiarom idealnie sprawdza się na wyjazdy. Nie jest może ideałem ale jednak lubię po niego sięgać.

Jako ostatni kosmetyk na twarz nakładałam wypiekany róż Alverde i robiłam to za pomocą pędzla ZOEVA BAMBOO 105 HIGHLIGHT (recenzja), który niestety okazał się zbyt miękki do tego kosmetyku, więc musiałam się sporo namachać, żeby uzyskać jakikolwiek (w sumie bardzo delikatny) efekt.


Do makijażu twarzy służył mi również pędzel ESSENCE SMOKEY EYE (recenzja), za pomocą którego kładłam dodatkową warstwę podkładu na niedoskonałości oraz w newralgiczne miejsca dzięki czemu mogłam udawać, że moja skóra wygląda lepiej niż w rzeczywistości.

Do makijażu oczu wybrałam tylko dwa pędzle i były to:

MAC 217 (recenzja), którym podkreślałam załamanie oka oraz dolną powiekę przy pomocy bronzera.

Do nakładania cienia na cała powiekę wybrałam ZOEVA BAMBOO 227 SOFT DEFINER (recenzja), który może nie jest najlepszym pędzlem na świecie ale spisał się bardzo OK.

Zestaw ten okazał się idealny do codziennego delikatnego makijażu. Jednak w połowie wyjazdu nabrałam ochoty na coś mocniejszego i niestety nie mogłam tego pomysłu zrealizować ze względu na to, że brakowało mi odpowiednich kosmetyków. Zdecydowanie na następny wypad zabiorę ze sobą dodatkowo dwa cienie: jeden bardzo ciemny a drugi kolorowy oraz ze dwa dodatkowe pędzelki do ich aplikacji, i jeszcze dwie kredki: jedną czarną a drugą również w kolorze więc będę miała większy wybór i więcej możliwości.

Wy zabieracie ze sobą jakieś pędzle na wyjazdy?
Jeżeli tak to podzielcie się w komentarzach informacją jakie i dlaczego akurat te.

wtorek, 11 września 2018

HAKURO H14

Witajcie kochani,
Dzisiaj wybywam z domu ale obowiązkom uczyniłam za dość i zostawiam Was z recenzją na osłodę.
Miłego czytania.
Zapraszam.
     

wtorek, 4 września 2018

MAESTRO Modelage

Witajcie Kochani,
W ten piękny i słoneczny dzionek witam Was bardzo cieplutko. Udało mi się wdrożyć kolejny punkt w moim planie samorealizacji więc pękam z dumy i tym chętniej siadam przed komputerem zabierając się za następną recenzję.
Zapraszam Was do czytania i oglądania :)


wtorek, 28 sierpnia 2018

BDELLIUM TOOLS 787B

Witajcie kochani,
Ponownie spotykamy się przy okazji kolejnej recenzji. Mam nadzieję, że będzie ona dla Was przydatna i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Zapraszam :)


wtorek, 14 sierpnia 2018

BEAUTYBLENDER Oryginal, PRO, Bubble i Red Carpet - wstępne porównanie

Witajcie,
Jako, że kolekcja moich Beautyblenderów osiągnęła jakąś irracjonalną wielkość pomimo tego, że zaczęłam ich używać niespełna miesiąc temu, czas coś o nich napisać. Gdy pierwszy raz o nich usłyszałam (wtedy była tylko wersja Oryginal i Pure) zastanawiałam się czym się różnią. Teraz czas odpowiedzieć na to pytanie.


sobota, 11 sierpnia 2018

RT BOLD METALS Pędzel do różu i rozświetlacza

Witajcie,
Wakacje już powoli dobiegają końca więc czas najwyższy zabrać się za ostre przygotowania do wrześniowych filmów z makijażami a tymczasem czynię ostatni wpis z tej serii a w przyszłym tygodniu zacznę coś nowego.
Zapraszam.



czwartek, 9 sierpnia 2018

SUQQU Cheek Brush

Witajcie,
Dzisiaj opowiem Wam trochę o najdroższym i najbardziej ekskluzywnym pędzlu do makijażu jaki mam w swojej kolekcji. Jeżeli zastanawiacie się czy warto wydać kilkaset złotych na jeden niezbyt duży pędzelek to ten wpis Wam pomoże podjąć decyzję.
Zapraszam.


czwartek, 2 sierpnia 2018

MUFE Double-Ended Sculpting Brush

Witajcie,
Ostatnie upały nie są dobrą motywacją ale postanowiłam się zmobilizować i coś napisać. Całe szczęście, że przez komputer nie widać jak ciężko mi idzie ;)
Tymczasem nadal jesteśmy w temacie "akcesoriów na dzień po..." i zapraszam Was na kolejną recenzję super delikatnego pędzla.


wtorek, 31 lipca 2018

BLEND IT! vs. BEAUTYBLENDER - wstępne porównanie

Witajcie,
Wielka sława gąbek Blend It! chyba już powoli przemija ale ja przychodzę jeszcze z porównaniem nowego dla mnie jajeczka z kultowym Beauty Blenderem. Mam nadzieję, że komuś to się jeszze przyda ;)
Zapraszam :)


MARKA: Blend It!
MODEL: Marble White
CENA: 29,90 zł


MARKA: Beauty Blender
MODEL: PRO, Red Carpet, Original
CENA: 69 zł


Gąbeczka Bend It! zapakowana jest w woreczek strunowy, który moim zdaniem jest rozwiązaniem całkiem OK, bo choć nie chroni jej przed zgnieceniem w trakcie transportu, to pozwala na zapakowanie mokrej, co czasami może się przydać.
Beauty Blender natomiast kupujemy w plastikowym słoiczku, który co prawda chroni go przed uszkodzeniem ale mieści jedynie dobrze wysuszone jajko.
Oba opakowania są na swój sposób praktyczne i miłe dla oka.

Od lewej: 2 suche Beauty Blendery, sucha Blend It! i mokry Beauty Blender

Przejdźmy jednak do rzeczy.
NA SUCHO:
Gąbeczka Blend It! różni się odrobinę kształtem od Beauty Blendera, który rzeczywiście swym wyglądem przypomina jajko. Jest od niego bardziej okrągła, jak taka napakowana kropla wody i odrobinę większa, choć na zdjęciu słabo to widać.
W konsystencji jest od niego bardziej zwarta, jakby upchano w niej więcej materiału na podobnej powierzchni i mocniej odbija.

W TRAKCIE MOCZENIA:
Obie gąbeczki powiększają swoje rozmiary stopniowo. Blend It! Potrzebuje więcej wody aby dobrze nasiąknąć oraz więcej zgniatania i więcej siły przy odciskaniu aby pozbyć się nadmiaru płynu.

Od lewej: suchy Beauty Blender, mokra Blend It!, mokry Beauty Blender i suchy Beauty Blender.

NA MOKRO:
Mokra Blend It! jest sporo większa i bardziej okrągła od mokrego Beauty Blendera, ale nadal bardziej zwarta, stawia trochę większy opór przy zgniataniu oraz jest cięższa. Różnica w wielkości jest jeszcze bardziej widoczna niż na sucho, gdyż Blend It! o wiele bardziej powiększa swoje rozmiary. Zatrzymuje też w sobie więcej, wody więc jest bardziej wilgotna. Oba jajka ładnie odbijają, jednak Blend It! daje głośniejszy dźwięk jak w trakcie odbijania piłeczki. Zaznaczam jednak, że nie jest to głośne "plask!".

W TRAKCIE WYSYCHANIA:
Obie gąbki dosyć szybko oddają wilgoć, jednak Beauty Blender robi to równomiernie natomiast Blend It! szybciej oddaje wilgoć z powierzchni i po jej zgnieceniu czuć jeszcze, że w środku znajduje się mokry rdzeń. Oba jajka dosyć szybko zaczynają wracać do pierwotnego suchego kształtu i już po kilku godzinach widać ich pomniejszenie, jednak Blend It! schnie o wiele dłużej i w chwili kiedy Beauty Blender jest już suchy Blend It! nadal jest wilgotna.

Niestety jest to już koniec moich wstępnych obserwacji. Bardziej zagłębiać się w temat nie chcę i nie będę, gdyż po bardzo długiej przerwie dopiero raz użyłam Beauty Blendera a po Blend It! nawet nie miałam jeszcze okazji sięgnąć, więc cokolwiek napisała bym o ich stosowaniu nie byłoby potwierdzone doświadczeniem. Już teraz jednak dają się zauważyć dosyć znaczące różnice w wielkości i konsystencji gąbek, co na pewno będzie miało swoje odbicie w przyszłym użytkowaniu. Gdy poużywam ich dłużej, to wtedy podzielę się z Wami dokładnymi recenzjami obu jajek.

A Wy macie już swój Blend It!?
Jesteście z niego zadowolone?

czwartek, 19 lipca 2018

MAKE UP FOR EVER 35N

Witajcie,
Mam nadzieję, że tydzień upływa Wam przyjemnie a nadchodzący weekend zapowiada się jeszcze lepiej ;) Na osłodzenie kończąego się tygodnia zapraszam na kolejną recenzję :)

wtorek, 10 lipca 2018

ZOEVA Face Shape

Witajcie kochani,
Ja jak zwykle w niedoczasie. Oszaleję chyba. Niestety czytanie książek to największy pożeracz czasu ever. TV się nawet nie umywa ;)
Na szczęście udało mi się mniej więcej ogarnąć i wyskrobać trochę czasu na wpis. Zapraszam :)

wtorek, 3 lipca 2018

Akcesoria na dzień po...

Witajcie,
Czasami bywa tak, że człowiek chcąc, nie chcąc zarywa noc. Mniejsza lub większa impreza, jakieś zdarzenie losowe, wypad ze znajomymi czy TV do późnych godzin nocnych a do tego długo noszony lub wcale nie zmyty makijaż i efekt zawsze jest taki sam: zmęczona, poirytowana i nadwrażliwa skóra oraz piekące, zaczerwienione i opuchnięte oczy. Pół biedy jeżeli następnego dnia jest sposobność żeby to porządnie odespać i zostać w domu odpoczywając oraz karmiąc skórę maseczkami. Niestety nie zawsze jest taka możliwość i czasami już z samego rana trzeba opuścić błogie ramiona Morfeusza, nałożyć makijaż i wyjść do ludzi. No właśnie, a pro po makijażu czym go nakładać, żeby nie zaszkodzić skórze jeszcze bardziej i nie wyglądać gorzej niż bez niego? Dzisiaj wybrałam dla Was zestaw pędzli i akcesoriów, które są odpowiednio delikatne aby wykonywanie nimi makijażu właśnie w takie dni nie było przykre.



Jeżeli jesteście ciekawi co takiego trafiło do dzisiejszego zbioru to zapraszam do dalszej części posta.
Miłego czytania :)

czwartek, 21 czerwca 2018

MAESTRO Pędzel do pudru

Witajcie,
Kochani nie wiem jak to się dzieje ale ledwo skończę pisać jeden post i go opublikuję to okazuje się, że trzeba brać się za kolejny a ja jestem w kompletnym niedoczasie. Powiedzcie mi to przez te wiosnę? Wy też tak macie? Czy tylko moja doba jest za krótka o jakieś 36h?
Nie przynudzając jednak zbyt długo i nie trwoniąc zbyt wiele czasu, bo przede mną jeszcze dzisiaj milion zajęć zapraszam Was na kolejną recenzję.

wtorek, 12 czerwca 2018

INGLOT Pędzel do pudru i różu

Witajcie,
Weekend się skończył, poniedziałek przeleciał nie wiadomo kiedy i gdzie, czas Więc najwyższy zabrać się za pisanie żebyście mogli dzisiaj zapoznać się z kolejną recenzją.
Zapraszam :)

wtorek, 5 czerwca 2018

Co by było, gdybym znowu mogła mieć tylko 2 pędzle?

Witajcie,
Gdy zaczynałam swoją przygodę z makijażem miałam tylko dwa pędzle. Teraz mam ich sporo (szczerze to nawet nie wiem ile) ale pisząc recenzje pędzi z posta "Gdybym miała skompletować wszystkie pędzle od nowa" zaczęłam się zastanawiać, co by było, gdybym nie mogła mieć ich aż tylu? Co by było gdybym, tak jak na początku mogła mieć tylko dwa? Po jakie modele bym sięgnęła? Po jakie marki? Czy byłoby to coś z nowości, czy raczej takie, które są już w moim posiadaniu od lat? Dosyć długo nad tym myślałam, aż w końcu wybrałam. Jeżeli jesteście ciekawi na co bym się zdecydowała to zapraszam do dalszej części posta :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...