Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 maja 2025

Pielęgnacja zniszczonych dłoni

Cześć, kochani!
Moja skóra jest wyjątkowo podatna na uszkodzenia i podrażnienia. Najbardziej dotkliwe jest to w czasie chłodów, kiedy moje dłonie narażone są na częste zmiany temperatur, co skutkuje przesuszeniem i skłonnością do pękania, a nawet częstszymi skaleczeniami. Mam już opracowane metody radzenia sobie w trudnych sytuacjach, ale w tym sezonie było wyjątkowo źle.
Jeżeli jesteście ciekawi, jak sobie z tym poradziłam, to zapraszam na film.
Miłego seansu :)


piątek, 22 października 2021

Kosmetyczne zaskoczenia

Cześć Kochani!
Kosmetyki lubią czasem zaskakiwać. Czasami dobrze, a czasami źle. Jak było z tymi, które dzisiaj Wam pokażę? Zobaczcie sami ;)
Miłego seansu :)


czwartek, 25 kwietnia 2019

Tylko 5: PIELĘGNACJA

Cześć Kochani,
Żeby nie było nudno i żeby nie zasypywać Was ciągle masą recenzji postanowiłam trochę urozmaicić wpisy publikując coś innego. W mojej głowie pojawiło się ostatnio pytanie: "Co by było gdybyś mogła zostawić sobie tylko 5 kosmetyków do makijażu/pielęgnacji/pędzli?" i zaczęłam się zastanawiać co bym wybrała. W tej serii wpisów pokażę Wam zarówno konkretne kosmetyki, które wybrałabym z mojej kolekcji jak i po prostu moje typy gdy ideału jeszcze lub akurat teraz nie mam. Miłego czytania :)
                                                   

sobota, 24 listopada 2018

Jak pozbyć się zapasów i zacząć oszczędzać na kosmetykach - 10 porad co i jak

Cześć Kochani,
Dzisiaj na kanale poruszam bardzo Ważny temat, który przepracowałam na sobie. Mam nadzieję, że film ten będzie dla Was pomocny.
Miłego oglądania:)
   

środa, 13 sierpnia 2014

Awaryjna kosmetyczka

Jakiś czas temu nagle wypadł mi nieplanowany wyjazd do Jaworzna i choć pakując się wieczorem, a potem wychodząc z domu rano byłam świecie przekonana, że jeszcze tego samego dnia wrócę, i wieczorem w domowych pieleszach będę mogła zrelaksować się kąpielą, potem obejrzeć film a następnie oddać w słodkie objęcia Morfeusza, to jednak po przejściu ponad dwugodzinnego oberwania chmury, gdy znowu zaczynało padać wcale już tego wszystkiego pewna nie byłam. Oczywiście mogłam tam zostać na noc, osuszyć przemoczone buty oraz spodnie i skorzystać z cudzych kosmetyków to jednak do pełni szczęścia brakowało mi kilku(nastu) drobiazgów, bez których nie czułabym się komfortowo. W związku z tym postanowiłam stworzyć kosmetyczny zestaw na sytuacje awaryjne, który pozwoli mi się łatwo ogarnąć w nieprzewidzianych sytuacjach a jednocześnie nie obciąży zbytnio torebki.
                                                    
                                   
Pierwszy wybór i pierwsza poważna decyzja: jaka kosmetyczka? Najlepiej gdyby była lekka i pojemna a przede wszystkim mała, bo duża kusić będzie do wpakowania do niej większej ilości kosmetyków, a przecież to ma być minimalny zestaw na sytuacje awaryjne, a nie firmowy kufer zawodowej wizażystki. Ja początkowo wybrałam moją pierwszą i ulubioną, zakupioną wieki temu kosmetyczkę, która jest mniej więcej o 1/3 mniejsza od tej widocznej na zdjęciu jednak okazało się, że kredka do brwi jest dla niej za długa i musiałam zrobić podmiankę.
                                       
                                     
Na początek przyda się trochę pielęgnacji:
Antyperspirant - U mnie na wszelakich wyjazdach hitem okazał się dezodorant w chusteczkach 2w1 od Cleanic więc nie mogło go zabraknąć. Do kosmetyczki można włożyć właściwie każdą wersję, którą się lubi jednak ja stawiam na skuteczność, lekkość i niewielkie rozmiary bo zdecydowanie by mi się nie chciało tachać ze sobą kulki 50ml czy choćby miniaturowej aluminiowej butli.
Kolejną rzeczą, której opuścić nie można jest składana szczoteczka do zębów. Sprawdzi się ona o wiele lepiej niż taka standardowa zapakowana w osłonkę i zajmie zdecydowanie mniej miejsca (zwykła szczoteczka w osłonce była zbyt długa do tej kosmetyczki). Ja w trakcie zakupów zdecydowałam się na mini zestaw Himalaja, w którego skład wchodzi właśnie szczoteczka, pasta i nić.
Ostatnim pielęgnacyjnym elementem jest płyn micelarny, który sprawdzi się w trakcie demakijażu oraz spokojnie zastąpi tonik. Moim zdaniem najlepiej go odlać do małej buteleczki żeby niepotrzebnie nie obciążać torebki.
                     
W kwestii pielęgnacji to już wszystko. Waciki, krem i pastę do zębów znajdę w każdym domu a nikt się raczej nie obrazi gdy mu ich troszkę podbiorę ;) Jeżeli będę przewidywała, że mogę ich nie zastać na miejscu to bez problemu mogę wrzucić kosmetyczki waciki, jakieś próbki i mini pastę z zestawu.
                                
                                              
Kolejny niezbędny produkt to puder prasowany (najlepiej jakiś mały tester) i aplikator do niego. Oczywiście zamiast pudru można zapakować podkład mineralny, bb cream albo podkład jednak moim zdaniem puder jest najlepszym wyborem gdyż lekko wyrówna koloryt cery i zmatowi ją lub rozświetli według uznania a jednocześnie nie pokryje na tyle, żeby był przymus sięgnięcia po róż/bronzer. Według własnych upodobań puder można aplikować za pomocą puszka lub pędzla. Ja zdecydowanie wolę pędzel :)
Podkład - W tym przypadku również zdecydowałam się na tester 10ml ale dobrze sprawdzi się także odlewka w słoiczku. Moim zdaniem kosmetyk zbędny i spokojnie można go wyrzucić albo zastąpić korektorem jednak wpakowałam go do kosmetyczki skoro znalazło się na niego miejsce (patrz punkt o wyborze kosmetyczki).
                                        
                                           
Idealnym kompaktowym rozwiązaniem w warunkach pozadomowych jest kredka do brwi L'Oreal Super Liner Brow Artist, łączącą w sobie kolor (kredka), utrwalający wosk i szczoteczkę dzięki czemu nie potrzeba już nic więcej.
Podstawą makijażu w takich sytuacjach będą dla mnie kredki do oczu: ja stawiam na beż, który pozwoli mi rozświetlić łuk brwiowy, wewnętrzny kącik oka i linię wodną a także wyrównać koloryt powieki oraz brąz idealny do niekoniecznie precyzyjnego zagęszczenia linii rzęs lub narysowania kreski. Podsumowując: minimum kosmetyków => maksimum efektu ;)
Poza domem warto być "gotowym na wszystko" dlatego zadbałam aby w moim zestawie znalazła się również strugaczka, bo przecież kredki łamią się zawsze wtedy gdy jest to najmniej pożądane. Idealnie sprawdzi się tutaj temperówka-zatyczka z jakiejś taniej kredki do oczu, gdyż jest o wiele lepsza od tych zwykłych ostrzytek do ołówków a jednocześnie nie zajmuje dodatkowej przestrzeni.
Na koniec makijażu oczu tusz. Także w tym przypadku stawiam na miniaturkę Clinique, którą kilka razy do roku można zdobyć na wymianach w Sephorze i Douglasie.
                   
Oczywiście można by tu dodać jakieś cienie w kremie, płynie albo kredce jednak nie widzę potrzeby dodatkowego dociążania kosmetyczki a zawsze w razie potrzeby można je po prostu dorzucić.
                                               
                                
Blisko domu czy daleko nie obejdzie się bez makijażu ust a w jego wykonaniu pomogą błyszczyk i kredka. Warto postawić na delikatny błyszczyk i mocniejszą kredkę, gdyż wtedy sprawdzą się w każdej sytuacji a ich nawilżające formuły zapobiegną pierzchnięciu warg i ich nieestetycznemu wyglądowi.
                                       
Po kilku dniach rozmyślania nad zawartością kosmetyczki na tym etapie zakończyłam jej pakowanie bo pozostałe potrzebne elementy takie jak lusterko, żel antybakteryjny, chusteczki odświeżające oraz higieniczne itp. mam na stałym wyposażeniu torebki.
             
Mam nadzieję, że ten wpis Wam się przyda i pozwoli uniknąć zbędnego stresu w awaryjnych sytuacjach a jeżeli już sami dawno temu spakowaliście taką kosmetyczkę to podzielcie się w komentarzach informacją o tym co znalazło się w jej wnętrzu.

piątek, 7 grudnia 2012

Ile warta jest Twoja twarz? PIELĘGNACJA

Już od dłuższego czasu po sieci krąży tag pod tytułem "Ile warta jest Twoja twarz?". Ja co prawda otagowana nie zostałam ale z wielką przyjemnością przeczytałam wszystkie posty jakie zostały opublikowane pod tym tytułem i postanowiłam, że również coś napiszę.
Z założenia miał powstać jeden post ale kiedy ogarnęłam całkowitą ilość kosmetyków postanowiłam go podzielić na dwa i dlatego dzisiaj zajmę się samą pielęgnacją.
Zainteresowanych zapraszam do czytania dalszej części posta:)
                                                   
Poranną pielęgnację tak samo jak i wszystko inne co robię zaraz po wyjściu z łóżka staram się ograniczyć do minimum dlatego każdego ranka towarzyszą mi:
                             
                                           
                                                        
                                                  
 Wieczorem zazwyczaj mam więcej czasu i ochoty na poświęcanie się pielęgnacji dlatego sięgam po większą ilość kosmetyków:
                                                 
Flos Lek Eye Care Delikatny płyn do demakijażu oczu 2 w 1 Cena około 16zł.
Bardzo go lubię bo świetnie działa i zmywa praktycznie każdy makijaż (poza wodoodpornym) a przede wszystkim nie wywołuje u mnie żadnych niepożądanych efektów. Jego recenzja pojawi się już niedługo:)
                                        
Green Pharmacy Delikatny żel do mycia twarzy Szałwia Cena około 6zł.
Używam go od bardzo niedawna ale już zdążyliśmy się polubić. Co prawda nie spełnia wszystkich obietnic producenta ale i tak wydaje mi się, że będę do niego wracać. Recenzja pojawi się na blogu za jakiś czas jak go poużywam trochę dłużej.
                                              
Invex Remedies Odmładzająca mgiełka do twarzy na bazie złota
Doadnie ta sama, której używam rano więc nie będę jej liczyła drugi raz.

Flos Lek Eye Care Delikatny krem pod oczy Cena około 19zł.
Kosmetyk, który zaczęłam używać już jakiś czas temu ale jeszcze nie doczekał się recenzji, i który okazał się bardzo przyjemny. Recenzja na pewno pojawi się na blogu jak już będę bliżej dna.
                                                             
Kosmetyki DLA Niszcz pryszcz krem na noc Cena 15zł.
Kolejny kosmetyk, który zaczęłam używać zupełnie niedawno i przypadł mi do gustu bo spełnia praktycznie wszystkie moje wymagania: nawilża, natłuszcza i pozostawia skórę matową. Recenzja na pewno pojawi się za jakiś czas na blogu.
                                 
Podsumowując: Codzienna pielęgnacja mojej twarzy zamyka się w kwocie 150zł.
Muszę przyznać, że jestem zaskoczona bo wydawało mi się, że jednak uzbiera się tego więcej a na dodatek praktycznie wszystkie kosmetyki są świetne i warte tego aby po nie sięgnąć.
                          
A jak tam Wasza pielęgnacja twarzy?
Gustujecie w kosztownych kosmetykach czy sięgacie po drogeryjne?

niedziela, 3 czerwca 2012

Codzienna pielęgnacja: WIECZÓR:)

Całkiem niedawno mieliście okazję przeczytać o mojej porannej pielęgnacji KLIK. Jako, że post wzbudził spore zainteresowanie dzisiaj dodaję jego kontynuację w postaci pielęgnacji wieczornej.
Ostatnio było dosyć długo a dzisiaj będzie jeszcze dłużej dlatego uzbrójcie się w cierpliwość;)

W dzisiejszej notce również pokażę kosmetyki stosowane codziennie jak i te, po które sięgam sporadycznie lub okazjonalnie.
Miłego czytania i oglądania:)
 Demakijaż: Obecnie stosuję Nivea Visage Piękno i Świeżość 2w1 mleczko i Tonik cera normalna i mieszana, którego recenzję mogliście przeczytać TUTAJ. Nie będę ukrywała, że nie cierpię tego mleczka (tak jak i wszystkich pozostałych produktów tego typu) i nie mogę się doczekać kiedy go wreszcie zużyję. Na pewno nie sięgnę po kolejny egzemplarz.
Oczyszczanie: Tak jak co rano wieczorem również oczyszczam buzię mydełkiem ze słodkich migdałów. Muszę przyznać, że mnie zauroczyło i poważnie zastanawiam się nad wprowadzeniem mydełek na stałe do codziennej pielęgnacji.
Dotychczas oba te punkty załatwiałam jednym produktem: Yves Rocher Pure Calmille Żel do mycia twarzy, o którym mogliście przeczytać TUTAJ. Ten żel jest moim faworytem od wielu, wielu lat i nie wydaje mi się, żeby coś mogło go zdetronizować.
Tonizowanie: Tak samo jak w pielęgnacji porannej obecnie jest to Płyn Micelarn do Demakijażu z Wyciągiem z 3 Herbat YR, o którym mogliście przeczytać TUTAJ.
Nawilżanie: Po stonizowaniu skóry nakładam na nią Farmona Dermacos Aktywna Kuracja Uszczelniająca Naczynka i Redukująca Zaczerwienienia, o którym wspominałam już w pielęgnacji porannej z tym, że wieczorem stosuję ją obowiązkowo codziennie. Pod oczy również codziennie i obowiązkowo nakładam Superdrug Line Decrease Krem pod Oczy, o którym mogliście przeczytać TUTAJ. Na zakończenie wieczornej pielęgnacji nakładam na buzię Biotherm Aquasource Non Stop Silnie nawilżający krem oligotermalny dla skóry suchej, którego całkiem niedawno recenzowałam TUTAJ.

Poza kosmetykami stosowanymi regularnie i na stałe mieszkającymi w mojej kosmetyczce trafiają się również epizodyści:
 Kiedyś przy zakupach dostałam dwie próbeczki serum pod oczy Dior Capture Totale Eyes Essential. Trochę poleżało w składziku na próbki ale w trakcie akcji zużywania próbek sięgnęłam również po nie. Jest niesamowicie wydajne (ta mała tubeczka wystarczyła mi na ponad miesiąc) i faktycznie widać efekty jakie daje: rozjaśnia cienie i niweluje opuchnięcia. Z chęcią kupiłabym pełnowymiarowe opakowanie ale niestety cena jest dla mnie zaporowa. Na pewno się jednak rozejrzę po rynku czy jakaś inna marka nie ma w swojej ofercie serum pod oczy w rozsądnej cenie.
Kolejnym kosmetykiem, po który sięgam sporadycznie jest Bielenda Awokado Oczy Wrażliwe Łagodny 2 - Fazowy Płyn do Demakijażu Oczu, którego recenzja pojawi się za jakiś czas, bo jak dotąd użyłam go zaledwie kilka razy. Po płyny 2-fazowe sięgam jedynie gdy nakładam na siebie kosmetyki wodoodporne albo utrwalam makijaż specjalnym sprajem co nie zdarza się zbyt często.

Jestem ciekawa jak wy pielęgnujecie swoją twarz przed snem.
Nakładacie więcej kosmetyków niż rano czy wręcz przeciwnie?
Podzielcie się swoimi doświadczeniami:)

poniedziałek, 28 maja 2012

Codzienna pielęgnacja: PORANEK:)

Jakoś nie mam dzisiaj weny na pisanie recenzji a już od jakiegoś czasu chodziła za mną inna forma posta więc dzisiaj postanowiłam zrealizować mój pomysł. Mam nadzieję, że Wam się spodoba:)

Tematem dzisiejszej notki będzie moja codzienna pielęgnacja, która towarzyszy mi każdego ranka.
Ujęłam w niej produkty, które stosuję obecnie jak i te, które stosuję zazwyczaj oraz te po które sięgam spontanicznie.
Miłego czytania i oglądania:)
 Na początek to co towarzyszy mi każdego dnia:
Oczyszczanie: Obecnie każdego ranka oczyszczam twarz mydełkiem ze słodkich migdałów jednak zazwyczaj rano używam oczyszczającego żelu lub innego specyfiku. Ostatnio była to widoczna na zdjęciu Oczyszczająco-Rozświetlająca Pianka do Mycia Twarzy YSL, której recenzję mogliście przeczytać TUTAJ.
Tonizowanie: Po myciu obowiązkowo tonizuję skórę - wiem, że niektórzy uważają ten etap pielęgnacji za zbędny albo przynajmniej niekonieczny a tonik uznają za najdroższą wodę świata jednak ja mam inne zdanie i uważam, że ten etap pielęgnacji to rzecz obowiązkowa bo rzeczywiście widzę różnicę w kondycji skóry po zastosowaniu toniku. Obecnie tonizuję skórę Płynem Micelarnym do Demakijażu z Wyciągiem z 3 Herbat YR, o którym mogliście przeczytać TUTAJ ale nie jest to regułą. Zazwyczaj sięgam po tonik i z reguły jest to również kosmetyk od YR.
Nawilżanie: Na oczyszczoną i stonizowaną skórę również obowiązkowo nakładam krem. Jako, że moja skóra boryka się z różnymi problemami staram się aby krem dzienny zaspokajał przynajmniej jedną z jej potrzeb. Zazwyczaj staram się również aby poranna i wieczorna pielęgnacja się uzupełniały jednak nie na zasadzie stosowania kosmetyków z tej samej serii tylko na doborze kremów zaspokajających różne potrzeby mojej skóry. Obecnie stosowanym przeze mnie kremem jest Nawilżająco-Łagodzący Krem na Dzień YR z serii Active Sensitive, którego recenzja pojawi się za jakiś czas ponieważ dopiero niedawno zaczęłam go stosować.

Poza kosmetykami wymienionymi powyżej czasami i pod różnymi warunkami sięgam jeszcze po inne kosmetyki. Oto one:
Odkąd przyszła wiosna, zrobiło się ciepło i towarzyszą nam coraz bardziej słoneczne dni zaczęłam sięgać po kremy z filtrem aby ochronić buzię przed niekorzystnym wpływem promieniowania. Jak dotąd jeszcze nigdy nie miałam kremu z filtrem przeznaczonego stricte do twarzy a w razie potrzeby nakładałam na buzię stosowany akurat balsam do ciała jednak tej wiosny postanowiłam to zmienić. Jak o pierwszy w moje rączki trafił Ziaja Sopot Sun Krem Przeciw Zmarszczkom SPF 30, o którym mogliście przeczytać TUTAJ.
Nie zawsze i nie regularnie nakładam również krem pod oczy. Nie jest to spowodowane tym, że takich kremów nie lubię ale tym, że nie zawsze nadają się one pod makijaż. Ten, który stosuję teraz: Superdrug Line Decrease Krem pod Oczy, o którym mogliście przeczytać TUTAJ, jest bardzo lekki i z po powodzeniem coraz częściej po niego sięgam również o poranku a makijaż bardzo dobrze się na mim trzyma. Myślę, że doprowadzi on do zmiany moich porannych nawyków;)
Kolejnym kosmetykiem, po który sięgam bez wyraźnej regularności jest serum na naczynka. Stosuję je zawsze wieczorem jednak rano jego użycie zależy od czasu jaki posiadam na wyszykowanie się. Im mniej go mam tym bardziej ograniczam ilość stosowanych mazideł bo wiadomo, że każdemu z nich trzeba dać czas na wchłonięcie przed położeniem kolejnej warstwy a jak czas goni to na taki luksus nie można sobie pozwolić;) Obecnie używam Farmona Dermacos Aktywna Kuracja Uszczelniająca Naczynka i Redukująca Zaczerwienienia i muszę przyznać, że sprawdza się rewelacyjnie a dodatkowo szybko wchłania dlatego ostatnio stosuję go bardzo często. Jego recenzja pojawi się już niedługo:)

To by było na tyle moich porannych smarowideł. Nie jest tego mało ale też nie wydaje mi się, żebym przesadzała bo staram się zaspokoić wszystkie potrzeby mojej skóry, których przecież z wiekiem jest coraz więcej a jednocześnie zachować umiar w ilości stosowanych kosmetyków.

Mam nadzieję, że notka Wam się spodobała i z chęcią przeczytacie o tym co nakładam na siebie wieczorami.
A Wy po jakie kosmetyki sięgacie każdego ranka?
Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...