Każdemu zdarza się, że jego zadbane i wypielęgnowane paznokcie nagle zaczynają się kruszyć, łamać, rozdwajać oraz wyglądać jak obraz nędzy i rozpaczy. Wtedy należy je odżywiać i chronić.
Świetną odżywkę Lovely już Wam opisywałam. Teraz czas na produkt ochronny.
Jeżeli jesteście ciekawi co to za specyfik to zapraszam do dalszej części posta.
Wibo
Eliksir z jedwabiem
Witaminy, jedwab, filtr UV
OBIETNICE PRODUCENTA:
Pielęgnuje i wzmacnia płytkę paznokcia. Zawiera witaminy i jedwab.
SKŁAD:
Możecie sobie podejrzeć TUTAJ.
POJEMNOŚĆ: 7ml
DOSTĘPNOŚĆ: Rossmann
CENA: Około 7zł
Kosmetyk ma charakterystyczny dla lakierów zapach i taką samą konsystencję. Po nałożeniu nie wchłania się w paznokcie tylko pozostawia na nich mleczną warstwę. W opakowaniu ma biały kolor ale po nałożeniu jednej warstwy staje się pół-transparentny, kolejne jednak intensyfikują natężenie koloru. Jedna warstwa wysycha błyskawicznie, dwóm zajmuje to chwilę więcej ale nie jest to uciążliwe.
W kwestii działania preparat bardzo dobrze chroni płytkę paznokcia przed uszkodzeniami wywoływanymi przez czynniki zewnętrzne, nawilża ją i lekko odbudowuje. Przy jego regularnym stosowaniu paznokcie stają się twardsze a obszary rozdwajania mniejsze. Sam cudów nie zdziała i nie doprowadzi paznokci do stanu idealnego ale w połączeniu z dobrą odżywką przyniesie pożądane efekty.
Nie wiem jak spisuje się jako baza pod lakier bo w ten sposób nigdy go nie używałam.
Opakowanie to typowa dla lakierów buteleczka. Niestety pędzelek jest trochę za mały i zbyt krótki więc gdy zużyje się już połowa eliksiru to potem ciężko nabrać jego odpowiednią ilość.
Podsumowując: Dobry preparat ochronny, który nadaje paznokciom subtelny i elegancki wygląd.
Stosuję go już długo w przerwach między nakładaniem kolorowej emalii i jestem bardzo zadowolona z jego działania. Kolejna buteleczka czeka już w zapasach i raczej nie będzie ostatnia ;)