Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noni Care. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Noni Care. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 marca 2014

Żelowy Noni

Pisałam Wam ostatnio o demakijażu KLIK, więc dzisiaj pora na dalszy etap oczyszczania skóry twarzy.
Zapraszam :)
                                               
Noni Care
Active Moisturising & care Face Wash Gel
Nawilżający żel zmywający (+25)
Intensive
                                                                   
OBIETNICE PRODUCENTA:
Wyjątkowe połączenie środków powierzchniowo czynnych pozwoliło stworzyć delikatnie pielęgnującą formulację w postaci żelu, odpowiednią dla wrażliwej skóry twarzy i oczu. Obecność soku z owocu Noni (Morinda citrifolia), oliwy z oliwek oraz ekstraktów z aloesu i oleju awokado pozwala zredukować zaczerwienienia skóry twarzy, odbudowuje wodno-lipidowy płaszcz skóry, przywraca właściwy odczyn pH.
                                           
SKŁAD:
aqua, coco glucoside, glyceryl oleate, olea europea oil, helianthus annuus seed oil, morinda citrifolia fruit extract, aloe barbadensis leaf extract, chamomilla recutita extract, citrus grandis friut extract, citrus aurantium amara flower extract, persea gratissima oil, caprylic/capric trigliceride, tocopheryl acetate, benzyl alcohol, lactic acid xanthan gum, sodium benzoate, potassium sorbate, parfum, citral, limonene, linalool
                                               
POJEMNOŚĆ: 100ml
DOSTĘPNOŚĆ: Rossmann, internet
CENA: Około 15zł
                                                         
                                                                 
Kosmetyk ma formę praktycznie płynnego rozlewającego się żelu o transparentnym lekko żółtawym kolorze i nieziemskim owocowo-cytrusowym zapachu, od którego cieknie ślinka. Konsystencja jest trochę problematyczna, gdyż specyfik lubi wylewać się z tubki podczas jej otwierania więc trzeba zachowywać wyjątkową ostrożność. Pomimo tego wydajność jest bardzo dobra gdyż do oczyszczenia całej twarzy wystarczy jego odrobina. W trakcie mycia żel lekko się pieni i nadaje dłoniom przyjemny poślizg.
                                                                           
Preparat bardzo dobrze oczyszcza delikatną skórę twarzy i okolic oczu z pozostałości kosmetyków, sebum i innych zanieczyszczeń a jednocześnie ją pielęgnuje. W trakcie jego użytkowania można zapomnieć o problemie wysuszenia czy ściągnięcia, a osoby ze skórą naczyniową i skłonnością do zaczerwienień nie muszą się martwić o podrażnienia, gdyż nic takiego nie występuje. Energizujący zapach spisuje się rewelacyjnie zwłaszcza rano kiedy to trudno się obudzić.
Przez cały okres stosowania żelu nie odnotowałam żadnych nieprzyjemnych skutków ubocznych. Nawet szczypania w oczy.
                                             
Kartonik jest miły dla oka i przyciągający uwagę. Tubka ma trochę bardziej zachowawczą stylistykę ale jest bardzo praktyczna bo miękka i stawiana na zakrętce co ułatwia pływanie żelu. Zielone akcenty wskazują na energetyczną zawartość.
                                                          
                                                            
Podsumowując: Świetny kosmetyk o łagodnym działaniu i niewygórowanej cenie. Z przyjemnością będę do niego wracać kiedy uporam się z mocno uszczuplonymi ale jednak jeszcze obecnymi zapasami ;)

czwartek, 17 października 2013

Owocowe szaleństwo

Dawno nie opisywałam Wam żadnej maski a to dlatego, że albo zużywałam jakieś próbki czy miniaturki albo po prostu nie było o czym pisać. Tym razem jest jednak inaczej więc zapraszam do dalszej części posta :)
                                                                                   
Noni Care
Active-moisturizing & Care
Rehydrating Mask
Aktywnie nawilżająca maseczka do twarzy
Intensive
                                                                                  
OBIETNICE PRODUCENTA i SKŁAD:
                                                                                    
POJEMNOŚĆ: 11ml
DOSTĘPNOŚĆ: Drogerie, internet.
CENA: Około 3zł.
                                                                                       
MOJE WRAŻENIA:
Kosmetyk ma śnieżno biały kolor. Pachnie bardzo intensywnie owocowo i jakby żywicznie. Zapach jest ciekawy i nawet w pewien dziwny sposób mi się podoba ale jednak nie do końca mi odpowiada to że jest aż tak mocny. Jej konsystencja jest bardzo gęsta i zwarta, nawet gęstsza niż w ciężkich odżywczych kremach na noc ale w kontakcie z ciepłem skóry aplikuje się bardzo dobrze.
                                                                              
Zanim się za nią zabrałam miałam okazję przeczytać kilka negatywnych recenzji o tym, że podrażnia, uczula i w ogóle robi wielkie kuku, więc muszę przyznać, że podchodziłam do niej niechętnie i z ogromną obawą. Przy pierwszym użyciu nałożyłam jej minimalną ilość i dosłownie co kilkadziesiąt sekund biegałam do lusterka aby skontrolować czy nie pojawiają się jakieś działania niepożądane. Na szczęście nie wystąpiło u mnie żadne zaczerwienienie ani podrażnienie, maska również mnie nie zapchała i nie spowodowała wsypu. 
Kosmetyk wchłania się doskonale bez względu na nałożoną ilość nie pozostawiając tłustej ani lepkiej warstwy, chociaż ja jestem przewrażliwiona na tym punkcie i zawsze na koniec przemywałam skórę tonikiem lub płynem micelarnym. Pomimo początkowych obaw moja skóra zareagowała na nią bardzo pozytywnie. Tak jak obiecuje producent maska świetnie odżywia i nawilża skórę oraz sprawia, że staje się bardziej jędrna i sprężysta. Absolutnie nie ma mowy o żadnym uczuciu ściągnięcia czy jakiegokolwiek niedopieszczenia skóry.
W sumie maska wystarczyła mi na trzy aplikacje ze względu na to, że pierwsza z nich była bardzo oszczędna ale uważam, że optymalnym jest zużycie jej na dwa zastosowania.
                                                                                   
Opakowanie to typowa saszetka, która nie wywołuje we mnie praktycznie żadnych emocji. Jedyne co zwróciło moją uwagę to to, że wykonana jest porządnie z dość grubej folii dzięki czemu nie rozpadnie się spakowana do kosmetyczki na wyjazd.
                                                                                         
Podsumowując: Zaskakująco dobra maska w niskiej cenie. Na plus trzeba zaliczyć jej to, że producent nie wypisuje na opakowaniu cudów na kiju tylko składa realne obietnice. Myślę, że jeszcze nie raz po nią sięgnę.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...