Wczoraj dokładnie o godzinie 18.43 (tak dobrze czytacie: o godzinie osiemnastej czterdzieści trzy) przyjechał do mnie listonosz. Strasznie byłam zaskoczona ponieważ zazwyczaj zjawia się przed godziną 16-tą więc się go już nie spodziewałam. Poleciałam do niego jak na skrzydłach i z radością odebrałam jeszcze, dosłownie "gorącą" paczuszkę:)
Domyśliłam się, że to Blogbox więc rzuciłam się na niego z nożem do tapet jak wygłodniały wilk na swoją ofiarę;) Byłam tak roztrzęsiona a paczka tak dokładnie zapakowana, że zmagałam się z nią dłuższą chwilę ale gdy już uporałam się ze zwojami taśmy klejącej drżącymi rękami odsunęłam papier i oto jaki widok ukazał się moim oczętom:
W masie kolorowych piórek i papieru oraz przepasane czarnymi wstążeczkami, które przywiodły mi na myśl wstążeczki z zapachów Sisley, ukryte były same smakowitości i słodki, ciasteczkowy liścik od nadawcy:)
Nadawcą paczuszki okazała się Burn z bloga: Kosmetyczny Kuferek Burn:)
Dziękuję kochana za wspaniałą niespodziankę:*
W paczuszce znajdowały się trzy pełnowymiarowe produkty oraz trzy próbki:)
Jako pierwsze i największe moim oczom ukazało się:
DAX Cosmetics Perfecta SPA Wygładzające Masło do Ciała Marcepan + omega-6.
Produkt w pełni trafiony bo jestem ogromną, wręcz maniakalną fanką i zajadaczką marcepanu a na dodatek nie miałam jeszcze przyjemności testować tego specyfiku. Sięgnę po niego z przyjemnością i to najszybciej jak się da;)
Jako kolejny, tym razem ze względu na kolor moją uwagę przyciągnął:
ESSENCE A New League Lip Tint 01 My Retro Racket's Red
Również w 100% trafiony zakup bo uwielbiam wszelakie czerwoności na ustach:) Już czuję, że się polubimy;)
W samym rogu leżał sobie cichutko zupełnie niepozorny, w czarnym pudełeczku hit paczuszki:
INGLOT Róż do policzków 47
Po otwarciu pudełeczka najpierw się przeraziłam a następnie zachwyciłam i oniemiałam z wrażenia. Róż okazała się być koloru wściekłego koralu, czego niestety nie udało mi się uchwycić na zdjęciach i wyszło po prostu różowo. Sama na pewno nie kupiłabym sobie tego różu bo zawsze sięgam po bardziej zachowawcze kolory ale i tak niesamowicie mi się podoba:) Myślę, że będzie się świetnie sprawdzał jako cień do powiek a w jesienne i zimowe dni rewelacyjnie ożywi buzię i nada jej promienności:) No cud, miód i paczka orzeszków;)
Próbeczki, które dostałam to:
ZIAJA Maska anty-stress z glinką żółtą każdy rodzaj skóry - Jeszcze nie miałam okazji jej wypróbować więc bardzo chętnie po nią sięgnę:)
Euphoria Calvin Klein - Znam już ten zapach i pomimo mojej wielkiej wybredności nie "gryziemy" się dlatego bardzo chętnie jeszcze kilka razy się nim psiknę;)
GUAM Dren fangocrema - Krem Drenujący - Nie tylko nie próbowałam ale nawet nie słyszałam o tym specyfiku dlatego tym chętniej go w siebie wsmaruję:)
Jestem niesamowicie zadowolona z paczuszki, którą otrzymałam i zdecydowanie zachęcona do dalszego udziału w kolejnych edycjach:)
Dziękuję Obsession za tak wspaniałą inicjatywę:)