Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Versati. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Versati. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 maja 2012

Jej piękne czarne oczy...

VERSATI
Kredka do oczu czarna No 1.

OBIETNICE PRODUCENTA:
Właściwie nie ma żadnych poza tymi w nazwie kredki;)

SKŁAD: 
Był na kredce ale niestety jedynie w formie białej pieczątki, która już się zmazała w trakcie używania:(

MOJE WRAŻENIA:
BARWA: Czarna z delikatnym satynowym połyskiem.
PIGMENTACJA: Dobra. Może nie jest to karbonowa czerń eyelinera ale kredka ma ładny i wyrazisty odcień czerni, jednak na powiece trzeba kilkukrotnie powtórzyć aplikację aby uzyskać takie efekt jak na załączonym zdjęciu.
KONSYSTENCJA: Dosyć miękka i trochę woskowa. Łatwo się nakłada i nie podrażnia powieki. Nie nadaje się jednak na linię wodną bo do tego jest zbyt twarda.
UŻYTKOWANIE: Całkiem przyjemne. Pomimo tego, że kredką trzeba kilka razy przejechać po powiece aby uzyskać mocno czarną kreskę to nie stanowi to żadnego problemu, bo nie podrażnia ani nie drapie powieki. Kredka również bez problemowo daje się rozcierać. Świetnie spisała się do makijażu czarnych ust, bo ma idealną konsystencję jednak w ten sposób użyłam jej tylko raz, bo na co dzień jednak nie chodzę z czarnymi ustami;)
WSPÓŁPRACA Z INNYMI KOSMETYKAMI: Dobra. Jedynie cienie do powiek nastręczają drobne problemy z aplikacją ponieważ przyklejają się do rysika i wtedy trzeba go przetrzeć czystą chusteczką aby dalsze rysowanie kreski stało się możliwe.
TRWAŁOŚĆ: Dosyć dobra, jednak kredka spływa w wewnętrznym kąciku oka (chociaż u mnie to norma i w zasadzie nie ma kosmetyku, który by tego nie zrobił), a czasami zdarza się jej odbić w załamaniu, chociaż nie jest to regułą. Zastosowana na linię wodną jest zupełnie nietrwała i znika już po kilku minutach.
EFEKTY: Podkreślone oko i efekt zagęszczonych rzęs.
ZAPACH: W zasadzie brak i wąchając kredkę wyczuwamy jedynie zapach drewna, z którego wykonana jest obudowa.
SMAK: Nie próbowałam;)
SKUTKI UBOCZNE: Nałożona na linie wodą szczypie w oczy i powoduje ich łzawienie.
DEMAKIJAŻ: Dosyć problematyczny. Co prawda mleczkiem schodzi bez większego problemu, ale takiego sposobu nie stosuję zbyt często. Żelem, którego zazwyczaj używam zmywa się trochę ciężej bo zdarza jej się rozmazywać po dolnej powiece, jednak po poprawieniu płynem micelarnym lub tonikiem znika całkowicie. Delikatniejsze środki jak płyn micelarny mogą sobie z nią nie poradzić.
OPAKOWANIE: Drewniana obudowa rysika o okrągłym przekroju pokryta czarną emalią ze złotą dosyć stroją grafiką. Całość uzupełnia rewelacyjna plastikowa, czarna, zatyczka-strugaczka.
WYDAJNOŚĆ: Średnia. Niby kredka jest dużo dłuższa od standardowych ale konieczność wielokrotnego powtarzania aplikacji skraca jej żywotność
APLIKATOR: Brak.
 DOSTĘPNOŚĆ: Wszystkie sklepy w których znajdziemy kosmetyki, nawet te po 4zł i internet.
 MASA: Brak danych
CENA: W drogeriach około 7złm, w internecie nawet 2,50zł.
OCENA:  3/6

Podsumowanie: Kupiłam ją na próbę na linię wodną i w tym temacie zupełnie się nie sprawdza. Do stosowania na powiekę jest taka sobie: nie poleci do kosza ale jak ja skończę to kolejnej na pewno nie kupię. Zupełnie zaskakującą i wręcz rewelacyjną częścią tej kredki jest zatyczka-strugaczka, która temperuje kredki "na krótko" (co widać na załączonych zdjęciach) i sprawdza się idealnie do wszystkich kredek jakie mam. Myślę, że warto kupić tę kredkę choćby tylko dla tej strugaczki bo tak dobrej nie udało mi się nigdzie indziej znaleźć.

sobota, 28 maja 2011

ASK: K - kredki do makijażu

Nie licząc ego co już opisałam i tego co do opisania mi zostało przedstawię Wam dzisiaj pięć kredek do oczu. Było ich trochę więcej ale po drodze się wykruszyły;) O dość traumatycznym rozstaniu z jedną z nich pisałam jakiś czas temu. Zatem do rzeczy;)
1. VERSATI Kredka do oczu czarna No 1. - Bardzo tania i bardzo długa. Nie wiem czy rysik sięga do końca ale kredka ma półtorej długości standardowej kredki. Kupiłam ją bo chciałam miękką kredkę na górną linię wodną ale niestety nie sprawdziła się - jest zbyt twarda i szczypie w oczy:( Na powiece jeszcze jej nie testowałam więc nie wypowiem się co do trwałości i jakości. Czerń jest bardzo ładna - prawdziwie czarna. Dodatkowym atutem jest zatyczka-strugaczka, którą po zużyciu kredki wykorzystam do innych tego typu produktów.
OCENA: brak
2. LANCOME Paris  3 in 1 Eyeshadow Lipliner Eyebrow 001 Noir Andalou - Ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu dostałam ją od TŻa. Na razie nie używałam jej jeszcze tylko testowałam na ręce. Jest dosyć miękka (ale nie za bardzo) i ładnie czarna.
OCENA: brak
3. BELL Professional Eye Liner Pencil Konturówka do oczu numer 7 - Chociaż średnio przypadła mi do gustu to już mój drugi egzemplarz. Kupiłam ją do szkoły, bo po zajęciach facepaintingu trzeba było cyk pyk myk zrobić sobie makijaż i lecieć na inne zajęcia albo do domu (wieczorem) i w związku z tym stwierdziłam, że im bardziej miękka kredka tym lepiej. Dodatkowym jej atutem jest to, że jest wysuwana więc w razie "w" nie trzeba w popłochu szukać strugaczki. Co do samej kredki to jest bardzo, bardzo, bardzo miękka. Dobrze się nią rysuje ale jest słabo na pigmentowana więc trzeba kilkakrotnie poprawiać kreskę aby uzyskać głęboką czerń. Kredka zarówno na bazie jak i bez niej jest bardzo nietrwała. Szybko się odbija, rozmazuje, rozpływa, blaknie i znika. Myślę, ze nadałaby się do smokey eyes ale też trzeba by się napracować przy nakładaniu. Nie szczypie w oczy ale na linię wodną się zupełnie nie nadaje - nie przylega i praktycznie wcale nie barwi. Rysik jest bardzo krótki w porównaniu do długości całej kredki - stanowi jej około jednej trzeciej a w porównaniu do kredki Lancome to nawet jedną czwartą.
OCENA: 2,5/6
4. PIERRE RENE Eyeliner Waterproof 02 - Dobra brązowa kredka i chociaż nie używam jej często to jestem zadowolona. Co prawda o wodoodporności to pewnie ona nawet nie słyszała ale przy zakupie absolutnie nie kierowałam się tym wymaganiem (nawet nie zwróciłam uwagi, że pisze na niej waterproof). Jest miękka i dobrze na pigmentowana. Łatwo narysować nią zarówno delikatną jak i wyrazistą kreskę. Nie ma też problemu z jej rozcieniowaniem. Bez bazy może trochę blaknąć i się rozmazywać ale na bazie nie stwarza większych problemów. Zatyczka, którą widać na zdjęciu nie jest oryginalna - i pochodzi od czarnej kredki Eveline.
OCENA: 4,5/6
5. MISS SPORTY Eye pencil 015 basalt  - Kredka o bardzo przyjemnym szarym kolorze. Jest dość dobrze na pigmentowana ale jest bardzo twarda i trzeba trochę namęczyć powiekę aby uzyskać pożądany efekt. Bardzo podoba mi się kolor ale rzadko jej używam bo mam wrażliwe powieki i trudno mi się z nią dogadać. Czasami ma lepsze dni i jest bardziej miękka a ja mam więcej cierpliwości i wtedy robię nią kreskę. Absolutnie nie nadaje się do stosowania na cienie do powiek - cienie odklejają się od powieki i przyklejają do rysika a kredka ślizga się po powiece.
OCENA: 3/6

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...