Witajcie Kochani,
Po bardzo intensywnym tygodniu mam dla Was kolejny filmik. Długo nad nim pracowałam i sporo kosmetyków przetestowałam, czego o mało nie przypłaciłam życiem gąbki ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lactacyd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lactacyd. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 grudnia 2018
piątek, 30 marca 2012
Świeżość cały dzień...
LACTACYD
Femina acti-fresh
Świeżość cały dzień
Żel do higieny intymnej do codziennego użytku
Naturalna ochrona przed podrażnieniami. Antybakteryjna formuła. Zawiera kwas mlekowy.
OBIETNICE PRODUCENTA i SKŁAD:
MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Świeży ale chemiczny i delikatny. Przypomina trochę zapach miętowego płynu do mycia naczyń ale nuta miętowa jest zdecydowanie delikatniejsza i mniej nachalna. Po użyciu zapach znika.
KONSYSTENCJA: Dosyć rzadka ale nie przesadnie. Taka pół żelowa - pół płynna. Łatwo się wydobywa z buteleczki praktycznie do samego końca nawet bez pompki.
OBIETNICE PRODUCENTA: Spełnione. Chociaż zapach płynu jest delikatny a po użyciu znika to z całą pewnością mogę stwierdzić, że od mycia do mycia towarzyszy mi uczucie świeżości i komfortu. Nie wiem czy posiada właściwości regenerujące ale w trakcie jego użytkowania nie wystąpiły u mnie żadne objawy podrażnień ani dyskomfortu.
WYDAJNOŚĆ: Dobra. Nie jest porywająca ale na kilka miesięcy wystarcza..
SKUTKI UBOCZNE: Brak.
OPAKOWANIE: Turkusowa, przezroczysta butla z taką samą zakrętką z praktycznym korkiem. Łatwo postawić butelkę do góry nogami więc wydobycie zawartości do ostatniej kropli nie stanowi najmniejszego problemu. Naklejka z tyłu opakowania również jest turkusowa a wszelkie napisy na butelce białe.
POJEMNOŚĆ: 200ml
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, internet
CENA: Około 10złale w promocji taniej
OCENA: 4,5/6
Podsumowując: Sięgnęłam po niego zupełnie przypadkiem skuszona wywieszką z magicznym słowem "Promocja" i chociaż poczatkowo miałam wiele wątpliwości co do tego działania to w końcu się przekonałam. Jestem tak zadowolona z płynów Lactacyd, że w szufladzie już czeka następna buteleczka;) Myślę, że długo się z nimi nie rozstanę.
sobota, 3 marca 2012
Specjalista do zadań specjalnych;)
LACTACYD
FEMINA PLUS +
Płyn Ginekologiczny do higieny intymnej
Na podrażnienia i Upławy
OBIETNICE PRODUCENTA:
SKŁAD:
aqua, lauryl glucoside, cocamidopropyl betaine, lactic acid, coco-glucoside, glyceryl oleate, glycol distearate, glycerin, sodium methyloaraben
Pierwszy raz o tym specyfiku mogliście przeczytać TUTAJ przy okazji recenzji płynu Ziaja. Jak można było zauważyć moje oczekiwania wobec niego były ogromne, a dzisiaj wreszcie nadszedł czas na jego recenzję. Czy się sprawdził? Czy podołał wymaganiom? A może zawiódł i więcej do niego nie wrócę? Zapraszam do czytania:)
MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Brak.
KONSYSTENCJA: Dosyć rzadka ale nie przesadnie. Łatwo się wydobywa z buteleczki praktycznie do samego końca nawet bez pompki.
OBIETNICE PRODUCENTA: Na jesieni cierpiałam na takie połączenie podrażnienia i alergii, że ani siedzieć ani chodzić nie mogłam. Już myślałam, że zwariuję ale w ostatnim porywie zdrowego rozsądku udałam się do apteki i za poradą Pani farmaceutki postanowiłam wypróbować ten specyfik. Z jednej strony nie miałam zbyt dużych nadziei i myślałam, że tylko wizyta u lekarza i środki dostępne na receptę są w stanie mi pomóc a z drugiej strony liczyłam jednak, że mi pomoże. Z obawą sięgnęłam po niego pierwszy raz i zostałam wręcz oszołomiona jego działaniem! Ten środek to cudowny balsam, który już po pierwszym użyciu sprawił, że moje życie nabrało radości. Nie przyjemne odczucia gwałtownie się zmniejszyły a po trzech użyciach zupełnie ustąpiły. Stosowałam go systematycznie przez około miesiąc a następnie zrobiłam sobie przerwę aby dokończyć stosowaną uprzednio Ziaję i pomimo przerwy objawy nie powróciły. Pomimo braku zapachu rewelacyjnie odświeża oraz daje poczucie czystości i komfortu.
WYDAJNOŚĆ: Dobra. Szału nie ma ale na kilka miesięcy mi wystarczył.
SKUTKI UBOCZNE: Brak.
OPAKOWANIE: Biała nieprzezroczysta butla z pomarańczową zakrętką z praktycznym korkiem. Łatwo postawić butelkę do góry nogami więc wydobycie zawartości do ostatniej kropli nie stanowi najmniejszego problemu. Grafika jest utrzymana w biało-niebieskiej tonacji.
POJEMNOŚĆ: 200ml
DOSTĘPNOŚĆ: Apteki.
CENA: około 18zł
OCENA: 6/6
Podsumowując:Rewelacyjny produkt stanowiący panaceum na całe intymne zło;) Pomimo tego, że cena jest troszkę wyższa niż ogólnodostępnych środków absolutnie mi to nie przeszkadza i w awaryjnych sytuacja będę zawsze po niego sięgać. Jak najbardziej polecam:)
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Intymnie....
Miałam pisać na blogu o kosmetykach do higieny intymnej. Sporo nad tym myślałam i stwierdziłam, że nie jest to dobry temat ale dzisiaj zmieniłam zadanie.
Zapewne zwróciliście uwagę na to, że ostatnio bardzo często piszę, iż coś mnie podrażnia albo wywołuje uczulenie. Już od dawna jestem alergiczką ale od dłuższego czasu moja alergia była wyciszona i często, gęsto obywałam się bez leków, jednak ten rok jest wyjątkowy. Alergia jakoś mocniej mi dokucza, leki raz działają jak trzeba raz nie i już dwa razy je zmieniałam w tym roku. Na dodatek zafundowałam mojemu organizmowi huśtawkę hormonalną co wywołało jeszcze większe ataki alergii i uczuleń, spowodowało wysyp na twarzy i niepojętą wprost skłonność do podrażnień. Wiadomo, że jak dzieje z nami coś niedobrego to najbardziej cierpią na tym najdelikatniejsze części naszego ciała i stąd ten post.
Standardowo na co dzień używam płynów drogeryjnych. Staram się wybierać takie bardziej zaawansowane ale ostatnio skusiła mnie najnowsza wersja płynów Ziaji i pomimo tego, że poprzednia wersja nie była zbyt dobra postanowiłam zabrać jedną butlę do domu. Takim sposobem w moim posiadaniu i używaniu znalazł się:
Ziaja
Intima
kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem laktobionowym
regenerująco - łagodzący
Na zdjęciu widoczny po prawej.
OBIETNICE PRODUCENTA i SKŁAD:
MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Brak.
KONSYSTENCJA: Dosyć rzadka. Przypomina bardzo rzadki budyń (kolor jest mleczno biały ale lekko przezroczysty, coś jak mleko rozrobione wodą).
OBIETNICE PRODUCENTA: Spełniona jest tylko obietnica, że myje. Pozostałe obietnice to puste słowa zapisane na opakowaniu. Niestety przekonałam się o tym w chwilach kiedy najbardziej potrzebowałam ich spełnienia:(
WYDAJNOŚĆ: Jak na butlę 500zl to średnia. Używam go tyle co płyny 200-250ml i już się kończy - w tym wypadku na szczęście.
SKUTKI UBOCZNE: Brak.
OPAKOWANIE: Wielka biała nieprzezroczysta butla typowa dla Ziaji z bardzo praktyczną i higieniczną pompką. Grafika jest bardzo ascetyczna przez co sprawia wrażenie produktu aptecznego.
POJEMNOŚĆ: 500ml
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, internet
CENA: około 15zł ale w promocjach taniej
OCENA: 2/6
Podsumowując: Sprawdza się przy higienie codziennej jako zwykły płyn myjący ale niestety nie daje rady nawet niewielkim podrażnieniom a przecież obiecuje co innego. Na pewno nigdy już nie sięgnę po płyny do higieny intymnej Ziaji.
Na razie jednak przerywam jego używanie i po wizycie w aptece oraz konsultacjach z Panią farmaceutką poratuję się:
Lactacyd
Femina plus +
Płyn ginekologiczny do higieny intymnej
Na podrażnienia i Upławy
Skuteczna pomoc w odbudowie naturalnej równowagi pH okolic intymnych
Niski odczyn pH 3.5
Wysoka zawartość kwasu mlekowego
Na pierwszym zdjęciu widoczny jest po lewej.
OBIETNICE PRODUCENTA:
Mam nadzieję, że będą spełnione chociaż w połowie a moje męki wreszcie się skończą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)