Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Milan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Milan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 listopada 2018

MILAN 321-4

Witajcie Kochani,
Dzisiaj jest dzień zupełnie nie rozrywkowy ale dla tych, którzy już siedzą w domach przygotowałam dla kolejną recenzję.
Zapraszam.


MARKA: Milan
MODEL: 321 rozmiar 4
CENA: 6 zł


Pędzel ma drewniany brązowy lakierowany trzonek z białymi napisami, grafitową, metalową skuwkę oraz cieniowane pomarańczowo-brązowe syntetyczne włosie przycięte na kształt języczka. Jest dobrej jakości i odkąd go kupiłam nie zaobserwowałam na nim żadnych uszkodzeń.
Jak już się pewnie domyślacie pędzel pochodzi ze sklepu dla plastyków. U mnie znalazł się całkowicie przypadkowo, gdyż wpadł mi w oko przy kupowaniu innych pędzli. Praktycznie od razu został jednym z moich ulubieńców do aplikacji korektora na mniejsze i większe zmiany, gdyż robi to bardzo precyzyjnie. Nie ma przeszkód by używać go rownież do rysowania kresek eyelinerem i tutaj w zależności od upodobań można nim stworzyć linie od bardzo cieniutkich do bardzo grubych. Włosie jest gładkie oraz przyjemne w dotyku więc nakładanie kosmetyków nie przysparza żadnych problemów i spokojnie można nim pracować nawet na bardzo wrażliwych powiekach. Lubię też sięgać po niego gdy chcę podkreślić linię wodną oka za pomocą eyelinera lub korektora, bo wywiązuje się z tego zadania doskonale.
Pranie go i suszenie jest bezproblemowe. Nie wymaga stosowania osłonek ani żadnych specjalnych środków.

Jest to bardzo niepozorny pędzel jednak warto mu się przyjrzeć i go wypróbować. Za bardzo niską cenę otrzymujemy porządne akcesorium, które sprawdzi się  zarówno u amatorów jak i u profesjonalistów. Ode mnie kciuk w górę ;)

wtorek, 16 października 2018

MILAN 311 w rozmiarze 0

Witajcie Kochani,
Ostatnio nastał u mnie kiepski czas kiedy to kamuflaż znowu wszedł do standardowego użytku, więc i pędzle do korektora wyciągnęłam z dna szufladki. Na szczęście wygląda na to, że najgorsze już za mną. Mając jednak w pamięci ostatnie makijaże z przyjemnością zaprezentuję Wam jeden z moich ulubionych pędzli.
Zapraszam.


MARKA: Milan
MODEL: model 311 rozmiar 0
CENA: 4 zł


Pędzel ma drewniany, brązowy lakierowany trzonek ze srebrnymi napisami, grafitową, metalową skuwkę oraz cieniowane brązowe syntetyczne włosie. Wszystko jest dobrze wykonane i fajnej jakości jak na pędzel za około 4 zł, jednak trzeba je dokładnie oglądać przy zakupie bo mam ich kilka i większość jest bardzo OK, ale zdarzają się też egzemplarze, które już po kilku użyciach zamieniają się w miotły.
Z założenia pędzel ten służyć ma do farb akrylowych, bo jest on przeznaczony dla plastyków. Ja jednak kupiłam go z polecenia, iż doskonale spisuje się przy aplikacji eyelinera i jak najbardziej jest to prawda. Można nim stworzyć zarówno cieniutkie jak i grubsze linie nawet na bardzo wrażliwych powiekach, na których jest to problematyczne. Z czasem odkryłam też, że pędzel ten znakomicie spisuje się przy precyzyjnej aplikacji korektora.
Jego włosie jest bardzo miękkie i gładkie w dotyku a jednocześnie doskonale nabiera kosmetyki i świetnie oddaje je na skórze, nie tworząc plam ani prześwitów.
Pranie go jest bajecznie proste, gdyż znakomicie znosi wszystkie, nawet bardzo mocne detergenty a suszenie wręcz ekspresowe. Włókna w trakcie zabiegów higienicznych nie rozklejają się, nie lamią ani nie wypadają.

Osoba, która mi go poleciła, bardzo go zachwalała i ja również będę to robić. Za wręcz śmieszną cenę otrzymujemy dobrej jakości lekki pędzel, który świetnie trzyma się w dłoni oraz doskonale służy w trakcie makijażu. Jeżeli szukacie dobrego pędzla do korektora i eyelinera to całym sercem polecam.

czwartek, 30 sierpnia 2018

MILAN 641

Witajcie kochani,
Pogodę mamy iście tropikalną aż nie chce się siadać przed komputerem, a na na dodatek zaczytałam się mocno w książce. Mimo to postanowiłam się zmobilizować i zapraszam Was do czytania :)


czwartek, 16 sierpnia 2018

Pędzle, po które sięgam najczęściej a jeszcze ich nie pokazywałam na blogu.

Witajcie
Mam dużo a właściwie bardzo dużo pędzli, z których przez dobre kilka lat używałam na sobie może dwunastu. Od jakiegoś czasu to się jednak zmieniło i teraz mam sporą rotację. Dzisiaj pokażę Wam, po które pędzle sięgam najczęściej. Oczywiście nie uwzględniłam tych, które są już na blogu bo nie ma sensu się powtarzać.
Zapraszam :)


niedziela, 12 sierpnia 2012

Pędzlowy przegląd posiadania: Milan vol. 2

O tych pędzelkach już Wam pisałam jednak moja kolekcja się powiększyła więc wracam do tematu;)

Milan z serii 311 w rozmiarze 2
  W poprzednim poście KLIK pisałam Wam już o pędzelku w rozmiarze 0, który widzicie na dole powyższego zdjęcia. Do mojej kolekcji dołączył drugi egzemplarz tego rozmiaru oraz większy pędzelek w rozmiarze 2 widoczny u góry zdjęcia.

DOSTĘPNOŚĆ: Sklepy plastyczne.
CENA: Około 4zł.
PRZEZNACZENIE: Malowanie kreski.
WŁOSIE: Syntetyczne.
WYMIARY: Włosie: długość - 1,1cm, szerokość - 0,2cm, Całość: długość - 17,1cm.
OPIS: Włosie - jasno brązowe. Skuwka - brązowa, błyszcząca, metalowa, odporna na zarysowania i uszkodzenia. Rączka - drewniana, brązowa, błyszcząca, białe, błyszczące napisy, odporna na uszkodzenia.
UŻYTKOWANIE: Świetne. Pędzel bardzo dobrze nabiera eyeliner a potem oddaje go w piękną średniej grubości kreskę zagęszczającą linię rzęs. Włosie jest sprężyste, miękkie i delikatne dzięki czemu nie drapie ani powoduje podrażnień.
CZYSZCZENIE: Bezproblemowe. Wystarczy szare mydło i woda aby usunąć z niego wszystkie pozostałości kosmetyków. W przypadku kosmetyków trwałych lub wodoodpornych dobrze jest się przed myciem wspomóc dwufazowym płynem do demakijażu aby ułatwić sobie zadanie. Schnie  szybko - zaledwie kilkadziesiąt minut w pomieszczeniu i dosłownie chwilę na słonku i wietrze ale ja zazwyczaj zostawiam go na całą noc.
WYKONANIE: Rewelacyjne: nie rozkleja się, nie gubi włosia i nie odkształca się chociaż po myciu można zauważyć, że włoski się rozcapierzają jednak po zamoczeniu w eyelinerze znowu wracają do swojego kształtu i trzymają go aż do ponownego umycia.

Pędzel ładny, dobrze wykonany i taniutki. Bardzo przyjemny i łatwy w użytkowaniu. Będzie idealny dla osób początkujących, które dopiero uczą się malować kreseczki.

wtorek, 28 czerwca 2011

Tajemnica cienkiej kreski, czyli pędzlowego przeglądu posiadania ciąg dalszy;)

Zauważyłam, że wiele osób (nie tylko tutaj) zwraca szczególną uwagę na moje lub malowane przeze mnie powieki a właściwie nie tyle na powieki co na cienkie eyelinerowe kreski. Na sobie zazwyczaj maluję je eyelinerem w płynie i używam do tego pędzelka dołączonego do eyelinera, którego akurat wtedy używam. Jednak jeżeli chcę namalować krechę eyelinerem w żelu albo cieniem na sucho bądź na mokro to używam do tego zupełnie innego pędzelka.
Oto on (zdjęcie można powiększyć przez kliknięcie):
Pędzelek ten zakupiłam z polecenia profesjonalnego makijażysty uczącego nas w szkole. Twierdzi on, że aby dobrze malować kreski niekoniecznie trzeba wydawać na pędzelek majątek... i ma rację:)

Pędzelek, o którym będzie mowa został zakupiony w sklepie dla plastyków za kwotę całych 2 złotych i 80 groszy za sztukę w liczbie dwóch sztuk ale dość już owijania w bawełnę. 
Proszę Państwa oto przedstawiam Wam pędzelek
Milan z serii 311 w rozmiarze 0
Jest to pędzelek z włosia syntetycznego dzięki czemu rewelacyjnie łatwo myje się z wszelakich (nawet wodoodpornych) linerów przy użyciu najzwyklejszego szarego mydła. Włosie jest takie w sam raz ani zbyt miękkie ani zbyt twarde a do tego sprężyste o idealnej długości. Nie rozcapierza się w trakcie stosowania ani przy czyszczeniu dzięki czemu bez problemu można narysować nim doskonale precyzyjną linię zarówno cieniutką jak i grubszą. Jednak przy grubszej trzeba się trochę napracować bo nie da się tego zrobić za jednym pociągnięciem pędzla. Używam go również do delikatnego podkreślenia brwi cieniem, także czarnym bo robi to tak subtelnie, że brwi nie "wyskakują" z twarzy.
Obecnie jest to mój ulubiony pędzelek do kresek i przebija nawet załamany pędzelek z Inglota.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...