Cześć Kochani!
W ubiegłym tygodniu przywlekliśmy do domu jakiegoś paskudnego wirusa, który wydawał się zupełnie nie groźny a teraz jakoś paskudnie mnie rozkłada. Na szczęście syrop i krótka drzemka doprowadziły mnie do takiego stanu, że teraz mogę coś dla Was napisać.
Jak pewnie sami widzieliście na Instagramie (jeżeli jeszcze nie obserwujecie to zapraszam @crumbsofbeauty) w lutym kupiłam bazę pod cienie Semilac i od tego czasu używam jej praktycznie codziennie dlatego czas już najwyższy na recenzję.
Miłego czytania :)