Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 listopada 2012

Orientalny olejek z kokosem

Dawno nie było nic o szamponach więc najwyższy czas napisać o tym, który dostałam na Spotkaniu z Bloggerkami przy kawce - KLIK. Pokazywałam Wam go już TUTAJ i od dłuższego czasu towarzyszył mi w łazience więc zaraz będziecie mogli o nim przeczytać:)
                               
Schwarzkopf
Gliss Kur
Hair Repair
with liquid keratin complex
Marrakesh Oil & Coconut
Szampon
Głęboka pielęgnacja bez obciążania
normalne po zmęczone włosy
                                          
OBIETNICE PRODUCENTA:
                               
SKŁAD:
                                                  
MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH:
Orientalny, tajemniczy, trochę słodki, trochę kwaśny. Idealnie oddaje klimat Marakeszu a jednocześnie nie przytłacza, nie jest ciężki ani przesłodzony.
SMAK: Nie próbowałam;)
BARWA:
Biała ale transparentna z perłowym połyskiem.
KONSYSTENCJA: Dosyć gęsta ale nie żelowa. Bardziej przypomina mleczko do ciała. Świetnie się pieni - wystarczy odrobina a piana jest bardzo trwała.
  DZIAŁANIE: Tak jak obiecuje producent szampon bardzo dobrze myje i bez najmniejszego problemu radzi sobie z olejami już za pierwszym namydleniem. Nie obciąża włosów ale czy pielęgnuje? - Nie wiem, na pewno im nie szkodzi.
WYDAJNOŚĆ:
Bardzo dobra.
SKUTKI UBOCZNE:
Niestety wrócił łupież:(
OPAKOWANIE: Rozszerzająca się ku górze butelka z prostokątną, srebrną nakrętką zamykaną klapką. Grafika otrzymana jest w brązowo-złoto-białej kolorystyce.
POJEMNOŚĆ: 250ml
DOSTĘPNOŚĆ:
Drogerie, internet.
CENA:
Około 13zł chociaż ja mój egzemplarz dostałam na spotkaniu bloggerek.
OCENA: 4
/6
                               
Podsumowując: Bardzo dobry szampon, który świetnie oczyszcza włosy i im nie szkodzi. Spodobał się też mojej męskiej połowie jednak ze względu na nawrót łupieżu szybko nie sięgnę po jego kolejną butelkę.
                                 
Produkt ten dostałam od firmy Henkel na spotkaniu bloggerek jednak nie miało to wpływu na moją ocenę.

środa, 31 października 2012

W poszukiwaniu koloru idealnego...

Jakiś czas temu wspominałam Wam po podjętej współpracy z firmą Henkel - KLIK.
Od tego czasu minęła już chwila więc mogę Wam wszystko opisać i pokazać:)
Tak jak wspominałam w poście dotyczącym współpracy w moje rączki wpadły dwie farby do włosów:
                                   
Schwarzkopf
Palette Salon Colors
MIEDZIANY BLOND oraz JASNY KASZTANOWY BRĄZ
                                                   
Co o farbach mówi producent?
PROFESJONALNA MIESZANKA PIGMENTÓW
Odkryj Palette Salon Colors - produkt Palette do koloryzacji trwałej z profesjonalną mieszanką intensywnych pigmentów, które zostają osadzone głęboko w wewnętrznej strukturze włosa. Dla wibrującego połyskiem, precyzyjnego efektu koloryzacji oraz doskonałego pokrycia siwych włosów.
Wzmacniająca odżywka  nadająca połysk zapewnia włosom głęboką pielęgnację. odbudowuje ich strukturę od wewnątrz i otula ochronną warstwę od zewnątrz. Dla wyjątkowej trwałości koloru i zdrowego wyglądu włosów wibrujących olśniewającym blaskiem.
* INTENSYWNOŚĆ I TRWAŁOŚĆ
* WIBRUJĄCY BLASK
* PRECYZYJNY EFEKT KOLORYZACJI
* DOSKONAŁE POKRYCIE SIWYCH WŁOSÓW, KOLOR TRWAŁY
                                      
 W środku pudełeczka kryją się skarby:
 
1. Buteleczka z emulsją rozwijającą 50ml
2. Tuba z kremem koloryzującym 50ml
3. Instrukcja użycia
4. Para rękawiczek - ukryta w instrukcji
5.. Saszetka z wzmacniającą odzywką nadającą połysk 15ml
                                         
Od dawna miałam ochotę, żeby się zrobić na rudo więc jako pierwszy do boju ruszył:
MIEDZIANY BLOND
9-7
                              
PRZEZNACZENIE:
                                    
SKŁAD:
                              
EFEKTY:
Zdjęcie może nie jest rewelacyjne ale idealnie oddaje kolor:)
 
Byłam mocno zszokowana kolorem bo wyszedł bardzo jasny ale dałam sobie minimum tydzień na przyzwyczajenie się;) Ostatecznie nosiłam go na głowie przez 2,5 tygodnia (bo w tym czasie włosy odrosły mi już na długość centymetra co wyglądało mało ciekawie) i w tym czasie przekonałam się, że rudy to nie jest mój kolor pomimo tego, że zawsze chciałam mieć takie włosy;)
Ale do rzeczy: Kolor wychodzi jaśniejszy niż na opakowaniu i mniej pomarańczowy. Rzeczywiście jest to tak jak mówi nazwa Miedziany Blond - chłodny i jasny odcień. Bardzo dobrze się nosi i nie podkreśla zaczerwienień na twarzy.
                        
Zszokowana jasnością poprzednika sięgnęłam po drugą przesłaną mi farbę:
JASNY KASZTANOWY BRĄZ
5-68
                                       
PRZEZNACZENIE:
                                    
SKŁAD:
                                      
EFEKTY:
Znowu niezbyt piękne ale za to dobrze oddające kolor zdjęcia:) Tak ta wersja to zdecydowanie coś dla mnie:) Dużo lepiej czuję się z ciemną czupryną na głowie:)
 Kolor oczywiście trochę się różni od tego na zdjęciach chociaż to trzeba mu zaliczyć na plus bo zawiera więcej czerwonych pigmentów. Nie podkreśla jednak rumieńców ani zaczerwienień na twarzy co mnie bardzo cieszy.
                                                
MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH:
Słodki ale z wyczuwalną nutą amoniaku. Co mnie zadziwiło to to, że amoniak bardziej czuć w ciemniejszej farbie.
KONSYSTENCJA: Emulsja rozjaśniająca to rzadki żel natomiast krem koloryzujący ma konsystencję kremu na noc co w połączeniu daje konsystencję zbliżoną do balsamu do ciała.
  DZIAŁANIE: Bardzo dobre, szybkie i dokładne pokrycie włosów kolorem bez zbytecznego ich wysuszania i niszczenia. Nałożona zaraz po farbowaniu odżywka przywraca im miękkość i blask dzięki czemu kolor trzyma się rewelacyjnie a włosy są zadbane i pełne energii.
Kolor jest trwały - nie zmywa się ani nie wypłukuje. W terakcie mycia pigment nie wypłukuje się z włosów i tym samym nie brudzi ręcznika ani pościeli.
Na plus należy zaliczyć również formę nakładania z buteleczki dzięki czemu nie potrzebna jest pomoc a cały zabieg przebiega szybko, sprawnie i bez brudzenia.
WYDAJNOŚĆ:
Bardzo dobra - te 100ml farby to aż za dużo jak na moje krótkie włosy.
SKUTKI UBOCZNE:
Farby wywołują lekkie chwilowe swędzenie głowy. Ciemniejsza farba niestety barwi skórę więc trzeba uważać;)
OPAKOWANIE:
Kartonowe pudełeczko a w środku plastikowa buteleczka z dziubkiem w której znajduje się emulsja rozwijająca i aluminiowa tubka z kremem koloryzującym. Odżywka do włosów znajduje się w foliowej saszetce.
POJEMNOŚĆ: 100ml farby + 15ml odżywki.
DOSTĘPNOŚĆ:
Drogerie, internet.
CENA:
Około 19zł chociaż ja mój egzemplarz dostałam w ramach współpracy.
OCENA: 4,5
/6
                               
Podsumowując: Bardzo mnie zaskoczyły te farby bo obawiałam się, że przy tak szybkiej i drastycznej zmianie kolorów farbą z amoniakiem moje włosy będą w kiepskiej formie a tu się okazało, że jednak nie bo odżywka świetnie je regeneruje. Przygoda z tymi farbami zachęciła mnie do kolejnych eksperymentów kolorystycznych więc na tych zmianach pewnie się nie skończy;)
                                 
Produkt ten dostałam w ramach współpracy od firmy Henkel jednak nie miało to wpływu na moją ocenę.

środa, 10 października 2012

Salon Colors

Jakieś dwa tygodnie temu postanowiłam, że muszę w końcu zafarbować włosy. Już od dawna chodziła za mną ta myśl ale jakoś nie mogłam się zdecydować czego chcę. W tym momencie napisała do mnie Pani Asia z Firmy Henkel z propozycją współpracy i jakby czytając w moich myślach zaoferowała mi testowanie farb do włosów z nowej serii
Palette Salon Colors
Oczywiście wybór kolorów pozostał w mojej gestii i po przejrzeniu wszystkich dostępnych odcieni zdecydowałam się na MIEDZIANY BLOND oraz JASNY KASZTANOWY BRĄZ jako furtkę bezpieczeństwa w razie gdyby okazało się, że rudy jednak do mnie nie pasuje;)

Po zapieczętowaniu współpracy i przesłaniu adresu pozostało mi tylko czekać na paczkę i oto w poniedziałek dostałam maila od Pani Asi, że została nadana a wczoraj przed południem zadzwonił kurier, że za jakąś godzinę będzie u mnie. Ucieszyłam się ogromnie i zaczęłam tym częściej spoglądać tęsknym okiem w oko ale niestety kurier trochę się spóźnił przez co musiałam na niego czekać aż dwie godziny... Myślałam, że nie wytrzymam ale w końcu dojechał;)
Capnęłam więc paczkę dziwiąc się czemu jest taka duża i czym prędzej pognałam do pokoju. Drżącymi rekami zdarłam folię a tu moim oczętom ukazała się elegancka czarna torebka wypełniona po brzegi...
 Zajrzałam do środka a tam...
Jakieś dziwne, duże pudełko...
No nie tego się spodziewałam...
 Po jego wyciągnięciu zdziwiłam się jeszcze bardziej bo pudełko okazało się naprawdę eleganckie i porządnie wykonane z wytłoczonymi i połyskującymi napisami...
 Wszystko się wyjaśniło gdy otworzyłam pudełeczko. Okazało się, ze w środku znajdują się obiecane farby oraz list zapakowane w niesamowity sposób. Z resztą zobaczcie sami:
 Pomiędzy fałdami satyny w idealnie wyprofilowanym podłożu leżały sobie pudełeczka farbami.
Patrząc na to od razu pomyślałam sobie, że byłby to idealny prezent...
Nie jednej osobie by opadła szczęka (tak jak mi) gdyby otworzyła tak luksusowo opakowane farby do włosów...
   
Jednak koniec słodzenia. Tutaj w przybliżeniu możecie sobie obejrzeć kolory:
Po lewej widać Miedziany Blond numer 9-7 a po prawej wersję bezpieczniejszą czyli Jasny Kasztanowy Brąz o numerze 5-68.
Kolory niesamowicie mi się podobają i już się cieszę na ich użycie:)
  
Dziękuję Pani Asi za propozycję współpracy i przesłanie farb do testów.

czwartek, 23 lutego 2012

Puder do włosów;)

SCHWARZKOPF
got2b
POWDER'ful
VOLUMINIZING STYLING POWDER

OBIETNICE PRODUCENTA:
Puder stylizujący dodający objętości POWDER'ful STYLING POWDER.

SKŁAD:
aqua, silica silylate, sodium benzoate, citric acid, octylacrylamide/acrylates/butylaminoethyl methacrylate copolymer

MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Chemiczny, dusząco słodki, ma w sobie coś dziwnego. Coś mi przypomina ale jak dotąd nie udało mi się skojarzyć co to jest. Może stare skarpetki?
BARWA: Śnieżnobiała ale na włosach bezbarwna chociaż w nadmiarze może trochę bielić włosy.
KONSYSTENCJA: Bardzo drobno zmielonego proszku. Jest to idealnie zmielony pyłek, bardzo suchy, pylący i hydrofilowy. Na dłoni i włosach szybko zaczyna się lepić i zastyga.
OBIETNICE PRODUCENTA: Niestety nie mam tekturowego pudełeczka, na którym były wszystkie informacje. Puder dobrze stylizuje i utrzymuje włosy przez cały dzień. Zdecydowanie jednak lepiej spisuje się na krótkich włosach niż na długich. Po nałożeniu możemy je ułożyć we właściwie dowolny sposób a one będą się trzymać w tej pozycji do umycia. Trzeba jednak uważać aby nie poprawiać zbyt często włosów rękoma ani ich nie przeczesywać grzebieniem bo puder traci swoje właściwości a włosy straszliwie się elektryzują. Nie nadaje się też pod czapkę. Przy dłuższych włosach nadaje się wyłącznie do uniesienia ich i nadania im objętości.
WYDAJNOŚĆ: Rewelacyjna. Opakowanie wystarczyło mi na około 4-5miesięcy.
SKUTKI UBOCZNE: Po jego zastosowaniu włosy stają się szorstkie w dotyku i matowe ale efekt ten znika po umyciu.
OPAKOWANIE: Plastikowe pudełeczko w kształcie walca. Jest ono srebrne a naklejka na nim fioletowa ze srebrnymi i białymi napisami. Puder wysypuje się przez dziurki w plastikowej zatyczce, które są odpowiedniej wielkości o dobrze rozmieszczone. Całość zakręcana jest plastikową srebrną zakrętką. Jedynym zastrzeżeniem jakie mam do opakowania to to, że zdarza mu się odkręcić w torebce - kiedyś niestety miałam taki wypadek i wszystko w kosmetyczne zostało oblepione.
POJEMNOŚĆ: 10g
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, internet
CENA: Około 20zł ale w promocji taniej.
OCENA: 4/6
 Podsumowując: Kupiłam bo chciałam wypróbować. Kusiło mnie, że nie trzeba go nakładać na mokre włosy a potem suszyć. Na początku ciężko było wyczuć jaka dawka będzie optymalna ale po jakimś czasie już się przyzwyczaiłam i nie miałam problemów z przedawkowywaniem.
puder szału nie robi ale jest praktyczny i szybki w zastosowaniu.

piątek, 25 listopada 2011

Gliss Kur

Schwarzkopf
Gliss Kur
Ultimate repair
Ekspresowa Odżywka Regenerująca

OBIETNICE PRODUCENTA: Czy Twoje włosy są bardzo zniszczone, suche?  Ekspresowa odżywka regeneracyjna ULTIMATE REPAIR zawiera potrójny kompleks płynnej keratyny, ułatwia rozczesywanie i regeneruje nawet mocne uszkodzenia zarówno na powierzchni włosów, jak i w ich wnętrzu. Aż do 95% mniej złamanych włosów.
SKŁAD: aqua, cyclomethicone, phenyl trimethicone, laurdimonium hydroxypropyl, hydrolyzed wheat protein, cocodimonium hydroxypropyl hydrolyzed keratin, hydrolyzed keratin, panthenol, dimethiconol, cetyl PEG/PPG-10/1 dimethicone, lactic acid, polyquaterniun-16, parfum, cetrimonium chloride, sodium benzoate, phenoxyethanol, sodium sulfate, hexyl cinnamal, linalool, limonene, CI 19140, CI 17200.

MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Bardzo słodki ale chemiczny. Ma w sobie coś typowego dla zapachu kosmetyków do włosów.
BARWA: Góra - biała lekko, dół - łososiowy.
KONSYSTENCJA: Płynna, dwufazowa.
 OBIETNICE PRODUCENTA: Nie wiem jak z odbudowaniem ale włosy bardzo dobrze się po niej rozczesują, są gładkie i miłe w dotyku. Odżywka nie obciąża włosów. Nie wiem również jak wpływa na łamliwość bo od dłuższego czasu olejuję włosy i niedawno mocno je skróciłam.
WYDAJNOŚĆ: Rewelacyjna.
SKUTKI UBOCZNE: Brak.
OPAKOWANIE: Butla z atomizerem. Plastik jest przezroczysty więc widać ile kosmetyku jeszcze zostało.  Atomizer jest bardzo dobry - nie zacina się ani nie sprawia najmniejszych problemów przy codziennym użytkowaniu. Pozwala również wykorzystać kosmetyk do końca.
POJEMNOŚĆ: 200ml
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, internet
CENA: około 15zł, w promocji taniej
OCENA: 5/6
Podsumowując: To już moja kolejna odżywka tej firmy i już zakupiłam następną. Bardzo dobrze mi się z nimi współpracuje i chyba jako jedyne odżywki w spraju nie zawierają alkoholu. Jeszcze na długo ze mną zostaną:)

czwartek, 22 września 2011

Dotyk kaszmiru

Schwarzkopf
3 weather taft
Cashmere Touch
Power Mousse
Dry and Damaged Hair
Mega Strong 5
OBIETNICE PRODUCENTA: Pianka POWER do suchych i zniszczonych włosów. 
Cashmere Touch: 24 godzinne utrwalenie i kaszmirowa miękkość włosów. 
Dodatkowa pielęgnacja suchych i zniszczonych włosów. 
Nie skleja włosów, łatwa do usunięcia podczas szczotkowania - nie zawiera alkoholu.
Specjalna formuła TAFT NA KAŻDĄ POGODĘ, z filtrem UV, chroni Twoje włosy przed słońcem, wiatrem i wilgocią - przez cały dzień.
SKŁAD: aqua, propane/butane/isobutane, polyquaternium-4, PVP, sodium benzoate, cetrimonium chloride, quaternium-52, PEG-40 hydrogenated castor oil, parfum, panthenol, benzophenone-4, butylphentyl methylpropional, coumarin, linalool.

MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Słodki ale sztuczny. Bardzo przyjemny - od razu przypadł mi do gustu. Kojarzy mi się z elegancją.
BARWA: Pianka już na ręce jest śnieżno biała.
KONSYSTENCJA: W butli jest płyn co słychać przy potrząsaniu a pianka po wyciśnięciu jest gęsta i dosyć zwarta przypomina bitą śmietanę ale szybciej się rozpada;)
OBIETNICE PRODUCENTA: Hmmm... Odnoszę wrażenie, że bardziej działała na moje włosy jak były krótsze. Teraz działa wybiórczo... To znaczy czasami działa bardzo dobrze - włosy są pięknie ułożone puszyste i zyskują mega objętość, a czasami wyglądam jak zmokła kura chociaż na zewnątrz słońce i piękna pogoda. Nie mam pojęcia od czego to zależy bo zawsze stosuję ją tak samo - wieczorem nakładam na wilgotne włosy, suszę głową w dół, daję chwilę na ostygnięcie i idę spać; rano wstaję delikatnie przeczesuję szczotką i do pracy. Co do kaszmirowej miękkości to się zgadza - włosy są cudownie miękkie i gładkie w dotyku a do tego ślicznie pachną. Nie zauważyłam dodatkowej pielęgnacji ale mam wrażenie, że chroni włosy przed działaniem gorącego powietrza z suszarki. Stan moich końcówek jest bardzo dobry a suszę włosy 5-6 razy w tygodniu. Trochę jednak skleja włosy i czasami po wysuszeniu ciężko je rozczesać. Ochrony przed pogodą również nie zauważyłam. Co prawda nie przebywam duzo na słońcu ale na pewno działaniu wiatru i wilgoci się poddaje i niestety włosy potem nie wyglądają rewelacyjnie.
WYDAJNOŚĆ: Bez rewelacji ale po dokładniejszym sprawdzeniu stwierdzam, że wcale nie jest tak źle;). Stosuję mniej więcej 5-6razy w tygodniu i wystarczyła na około miesiąc.
SKUTKI UBOCZNE: Mam wrażenie, że wywołuje łupież.
OPAKOWANIE: Typowe dla pianek - aluminiowa butla z dyfuzorem (czy jak to się tam zwie). Jest bardzo ładna i dobrze trzyma się w ręce ale nie widać ile substancji jest jeszcze w środku.
POJEMNOŚĆ: 200ml
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, internet
CENA: Około 15zł ale w promocji taniej.
OCENA: 4/6
 Podsumowując: Myślę, że na pewno na niej nie poprzestanę i nadal będę szukać kosmetyku idealnego:)

sobota, 10 września 2011

Coś do włosów....

Schwarzkopf
Gliss Kur
Ultimate Repair 
szampon

OBIETNICE PRODUCENTA i SKŁAD:

MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Słodki ale chemiczny. Nie przeszkadza mi ale też jakoś specjalnie mi się nie podoba.
KONSYSTENCJA: Dosyć rzadka, jakby rozwodniona.
OBIETNICE PRODUCENTA: Spełnione ale nie do końca. Nie ma się co spodziewać rewelacji - mega nawilżenia i połysku ale czuć, że włosy nie są wysuszone i ładnie błyszczą. Czy regeneruje nie wiem. Co do wypadania to zauważyłam taką samą ilość włosów na szczotce jak i przed jego zastosowaniem, jednak nie mogę skarżyć się na nadmierne wypadanie czy łamanie włosów więc nie mogę go ocenić pod tym kątem.
WYDAJNOŚĆ: Niezbyt duża. Przez niezbyt zwartą konsystencję szybko się zużywa.
SKUTKI UBOCZNE: Nie wywołuje łupieżu, nie plącze włosów, nadaje większą objętość.
OPAKOWANIE: Typowa butla z plastiku ze standardowym korkiem, łatwo ją postawić do góry nogami. Opakowanie jest czarne przez co nie ma szans zobaczyć ile szamponu zostało.
POJEMNOŚĆ: 400ml
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, internet
CENA: Około 14zł, w promocji taniej.
OCENA: 4/6
 
Podsumowując: Nie jest zły ale też nie jest rewelacyjny. Nie mam mu nic do zarzucenia ale myślę, że już do niego nie wrócę bo na rynku jest wiele szamponów do wypróbowania;)

niedziela, 7 sierpnia 2011

Gliss Kur - odzywka w spraju

Schwarzkopf
Gliss Kur
Ekspresowa odżywka regeneracyjna
Włosy suche, zniszczone
Łatwe rozczesywanie i miękkość
OBIETNICE PRODUCENTA: Czy masz suche zniszczone włosy? Ekspresowa odzywka regeneracyjna z 19 aktywnymi składnikami, głęboko regeneruje włosy bez obciążania. Chroni włosy prze łamaniem, ułatwia ich rozczesywanie i zapewnia im miękkość.
SKŁAD: Aqua, Cyclomethicone, Phenyl trimethicone, Dimethiconol, Polyquaternium-16, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Pantolactone, Lactic Acid, Parfum, Panthenol, Cetrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Laurdimonium Hydroksypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Glycerin, Hydrolyzed Wheat Protein, Panax Ginseng Root Extract, Arginine, Acetyl Tyrosine, Arctium Majus Root Extract, Hydrolyzed Soy protein, PEG-12 Dimethicone, Polyquaternium-11, Linalool, Niaciniamide, Ornithine HCl, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Citrulline, Limonene, Biotin, Cl 15985, Cl 16255

MOJE WRAŻENIA:
ZAPACH: Chemiczny ale słodki. Przyjemny.
KONSYSTENCJA: Dwufazowa. Góra to biała lekka śmietanka a dół to brzoskwiniowa woda.
OBIETNICE PRODUCENTA: Spełnione - włosy łatwo się rozczesują, błyszczą, są miękkie, nie łamią się, nie są obciążone.
WYDAJNOŚĆ: Bardzo duża. Wystarczy odrobina aby łatwo rozczesać włosy.
SKUTKI UBOCZNE: Brak.
OPAKOWANIE: Butelka z atomizerem - spray. Bardzo lekka i praktyczna. Atomizer dobrze rozpyla i tworzy prawdziwą mgiełkę.
POJEMNOŚĆ: 200ml
DOSTĘPNOŚĆ: drogerie, internet
CENA: Około 18zł, w promocji taniej.
OCENA: 5/6
Podsumowując: Bardzo ją lubię - dobrze się sprawuje i dobrze działa na włosy. Kupiłam już następną tylko z innej serii.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...