Znowu jestem opóźniona tym razem przez świąteczne porządki ;) Mycie okien i ścieranie kurzów rzeczywiście potrafią pochłonąć uwagę. Na szczęście najgorsze już za mną i teraz mogę oddać się przyjemnościom.
Zapraszam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bell. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 31 marca 2015
poniedziałek, 24 marca 2014
BB od Bell
Dawno już nie pisałam o kolorowych kosmetykach dlatego czas to zmienić.
Dzisiaj będziecie mogli przeczytać kilka słów na temat najsławniejszego podkładu ostatnich czasów.
Zapraszam :)
Bell
BB Cream
Skin Adapt 7in1 make-up
010 Nude
OBIETNICE PRODUCENTA:
Fluid dopasowujący się do skóry: Łączy ze sobą właściwości fluidu z pielęgnującym działaniem kremu. Idealnie dopasowuje się do skóry, wyrównuje jej koloryt i niweluje drobne niedoskonałości spełniając funkcje fluidu a jednocześnie rozświetla ją i redukuje oznaki zmęczenia oraz nawilża i wygładza na krem. Dodatkowo, za sprawą zawartości filtra SPF 15, chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV.
Efekt 7w1:
- Wyrównuje koloryt cery
- Niweluje niedoskonałości
- Rozświetla
- Wygładza
- Nawilża
- Redukuje oznaki zmęczenia
- SPF 15 chroni skórę przed UVA/UVB
SKŁAD:
aqua, cyclopentasiloxane, cyclohexasiloxane, zinc oxide, titanium dioxide, glycerin, peg/ppg-18/18 dimethicone, silica, sodium chloride, stearoyl inulin, dimethicone crosspolymer, acrylates/dimethicone copolymer, hydrogen dimethicone, peg-10 dimethicone, hydrated silica, polysorbate 80, tocopheryl acetate, sodium hyaluronate, aluminium hydroxide, ethylhexylglycerin, dimethicone, triethoxycaprylylsilane, trimethoxycaprylylsilane, parfum, alpha-isomethyl inone, benzyl salicylate, butylphenyl methylpropionial, hexyl cinnamal, hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde, phenoxyethanol, cl 77491, cl 77492, cl 77499, cl 77891
POJEMNOŚĆ: 30g
DOSTĘPNOŚĆ: Drogerie, internet.
CENA: Około 30zł
Kosmetyk kupujemy w tekturowym kartoniku, co prawda nie jest on ofoliowany ale i tak zapewnia nam to większe prawdopodobieństwo, że nikt nie pchał do niego paluchów niż standardowe gołe buteleczki. Wewnątrz kartonika znajdujemy tubkę, zakończoną charakterystycznym dla kremów pod oczy dziubkiem pozwalającym na precyzyjne wydobycie kosmetyku, i zamykana nakrętką, na której spokojnie możemy go postawić. Opakowanie niestety nie jest przejrzyste więc nie można kontrolować ile kosmetyku jeszcze zostało w środku ale można to określić jego masą. Na plus należny też zaliczyć to, że takie opakowanie jest bardzo lekkie więc nie będzie zbytnio obciążało bagażu na wyjazdach.
BB ma dosyć gęstą ale nadal płynną konsystencję i silny perfumowany zapach przypominający kwiaty. Rozprowadza się bardzo łatwo zarówno palcami jak i pędzlami nie tworząc smug, plam ani zacieków a po chwili pięknie wtapia się w skórę dając wrażenie, że nic na niej nie ma.
Świetnie współpracuje tez z innymi kosmetykami zarówno tymi tańszymi jak i droższymi. Dzięki swojej nawilżającej formule sprawia, że nawet suche kosmetyki rozprowadza się bardzo przyjemnie a jednocześnie jego formuła zapobiega warzeniu się i podkreślaniu zmarszczek.
BB Ceram na gołej skórze:
Barwa podkładu to neutralny beż, na szczęście nie jest zbyt różowy ale dla mnie jest za mało żółty. Ma ładny jasny odcień ale dla bladziochów może okazać się zbyt ciemny tak jak dla mnie. Na szczęście dobrze wtapia się w koloryt cery i z nim współpracuje więc nie razi po oczach i nie daje wrażenia przeszczepu głowy. Odrobinę utlenia się w trakcie noszenia ale nie jest to nic drażniącego i nie trzeba się bać. Zauważyłam jednak, że nałożony na gołą skórę bez bazy z kremu mocno ciemnieje i wybijają z niego pomarańczowe tony.
Krycie jest lekkie do średniego i daje się stopniować w zależności od
ilości nakładanego kosmetyku dzięki czemu efekt można dopasowywać do aktualnego stanu cery. Trzeba jednak uważać bo można przedobrzyć
i wtedy efekt nie jest już miły dla oka.
Wykończenie jakie daje na skórze to satyna. Spisuje się na mojej mieszanej cerze ale bez pudru się nie obejdzie, natomiast u osób o skórze suchej nie sprawdzi się bez porządnej dawki kremu nawilżającego pod spód. Ważne jest też to, że podkład nie da się całkowicie i płasko zmatowić. Zawsze po jakimś czasie wraca do tego satynowego wykończenia jednak połysk już się nie powiększa więc nie trzeba się obawiać efektu smalcu na buzi.
Po lewej goła skóra, po prawej roztarty BB cream:
Pomimo, że podkład określany jest jako nawilżający a nie jako trwały to w tej kwestii nie mogę mu nic zarzucić. Ładnie trzyma się od nałożenia do zmycia. Dobrze trzymają się również na nim wszelakie korektory i kamuflaże więc nie trzeba się obawiać, że niedoskonałości zaraz wylezą do wierzchu i ciągle zaglądać do lusterka. Zmywa się bezproblemowo czymkolwiek więc osoby o wrażliwej skórze powinny być zadowolone bo nie trzeba dodatkowo traktować twarzy super zdzierakami.
Kosmetyk nie obciąża cery, nie zapycha ani nie powoduje innych niepożądanych skutków ubocznych.
Tak jak w przypadku wszystkich kosmetyków kolorowych jego wydajność jest bardzo dobra i spokojnie można się nim cieszyć przez kilka miesięcy codziennego użytkowania.
Podsumowując: Bardzo dobry i niedrogi kosmetyk po który w awaryjnych sytuacjach mogą sięgnąć nawet bladziochy. Jego używanie to dla mnie przyjemność więc chętnie po niego sięgam praktycznie za każdym razem gdy robię makijaż. Jeżeli szukacie czegoś lekkiego o niezbyt matowym wykończeniu to polecam z czystym sumieniem :)
poniedziałek, 29 lipca 2013
Glamour nails
Jak wiecie jestem wielką fanką czerwonych paznokci więc sporo mam takich lakierów w swojej kolekcji. Dzisiaj przedstawię Wam kolejną z nich.
Zapraszam :)
Bell
Glam Wear
glossy colour nail enamel
406
Lakier ma kolor przepięknej czerwieni. Zarówno w opakowaniu jak i po nałożeniu jednej warstwy na paznokcie widać, że jest to zimna, malinowa czerwień z dużą ilością niebieskich tonów. Po nałożeniu dwóch warstw jego barwa przeistacza się w piękną żywą czerwień bez wyraźnych tonów wskazujących na temperaturę. Kosmetyk ma kremowe wykończenie i piękny wręcz szklany połysk.
Pigmentacja i krycie są świetne. Do uzyskania zadowalającego efektu wystarczy już jedna warstwa a dwie dają idealne wykończenie.
Pomimo tak intensywnej barwy nie odnotowałam aby lakier miał jakikolwiek negatywny wpływ na płytkę paznokcia. Co prawda zawsze stosuję pod niego bazę ale przy zmywaniu też nie powoduje przebarwień.
Lakier ma płynną i lejącą konsystencję. Świetnie się rozprowadza i idealnie poziomuje nie tworząc smug ani bąbelków. Wysycha wręcz błyskawicznie. Jedna warstwa schnie chyba nawet szybciej niż niektóre lakiery pokryte wysuszaczem. Po pół godziny można już robić wszystko bez obaw o porysowanie czy odgniecenia. Dwie warstwy schną już trochę dłużej ale i tak spokojnie można się obyć bez wysuszacza.
Dzięki takiej konsystencji i mocnej pigmentacji lakier jest bardzo wydajny. Pomimo częstego użytkowania nie odnotowałam w nim jeszcze znaczącego ubytku.
Opakowanie to standardowa szklana buteleczka z lustrzaną nakrętką. Całość prezentuje się bardzo elegancko i nie przeszkadza w aplikacji.
Pędzelek jest dosyć długi i szeroki a do tego dosyć miękki więc świetnie rozprowadza emalię cienką warstwą a przy tym jest bardzo precyzyjny.
Lakier ma pojemność10ml i jest dostępny w większości drogerii (Natura, Hebe, drogerie niesieciowe) oraz w internecie za cenę około 12zł
OCENA: 5/6
Rewelacyjny i niezbyt drogi lakier o wspaniałym kolorze i świetnych właściwościach. Już od pierwszego nałożenia stał się moim ulubieńcem i z pewnością sięgnę po więcej lakierów tej marki zarówno z tej jak i innych serii. Polecam :)
Rewelacyjny i niezbyt drogi lakier o wspaniałym kolorze i świetnych właściwościach. Już od pierwszego nałożenia stał się moim ulubieńcem i z pewnością sięgnę po więcej lakierów tej marki zarówno z tej jak i innych serii. Polecam :)
czwartek, 27 czerwca 2013
Różany mus
Różów u mnie dostatek a w związku z tym, że praktycznie co miesiąc zmieniam ulubieńca jest o czym pisać. Tym razem na tapecie zakup zupełnie nieplanowany, nieprzemyślany i przypadkowy. Można wręcz powiedzieć, że nawet mnie zaskoczył ;)
Bell
Air Flow
02
Róż do policzków w musie
SKŁAD:
cyclopentasiloxane, isododecane, talc, isostearyl isostearate, cyclohexasiloxane, dimethicone crosspolymer, microcristallina cera, isopropyl palmitate, copernicia cenifera cera, disteardimonium hectorite, dimethicone/vinyl dimethicone crosspolymer, dimethiconol, lanolin, glyceryl caprylate, propylene carbonate, peg-8, tocopherol, ascorbyl palmitate, ascorbic acid, citric acid [+/- cl 15850, cl 19140, cl 45410, cl 77742, cl 77891]
MOJE WRAŻENIA:
Opakowanie to maleńki plastikowy zakręcany słoiczek dodatkowo uszczelniony pod nakrętką plastikową wkładką. Jak najbardziej oceniam go na plus ze względu na rozmiar i wagę, bo przerażają mnie te grube, ciężkie, szklane słoje, w których zazwyczaj skrywają się róże.
Nie ma w nim aplikatora a na opakowaniu niestety nie podano gramatury kosmetyku.
Zakupić można go jeszcze w koszyczkach wyprzedażowych drogerii Natura w
cenie około 6,50zł, gdyż pochodzi on z edycji limitowanej.
Pachnie niestety paskudnie i po prostu
chemicznie. Na szczęście smrodek ten jest wyczuwalny tylko po
przyłożeniu nosa do słoiczka więc nie przeszkadza przy użytkowaniu.
Jego konsystencja jest musowa ale gęsta i zwarta więc nie ma obaw, że niechcący nabierze się go zbyt dużo na palec.
Róż ma kolor wściekłego, mocnego i zimnego różu. Bez pomyłki można go nazwać fuksją jednak zdjęcia wydobyły z niego trochę zbyt dużo niebieskich tonów. Nie zawiera drobinek ani połysku.
Pigmentacja kosmetyku jest niezwykle intensywna. Wystarczy odrobina i można sobie zrobić kuku, dlatego dobrze wcześniej poćwiczyć aplikację w domu oraz nakładać go warstwami. U mnie najlepiej sprawdziła się metoda nakładania i rozcierania palcem, dokładania, rozcierania pędzlem i ewentualnego dokładania palcem tam gdzie pojawiła się taka potrzeba. Jednak gra jest warta świeczki bo kosmetyk pięknie ożywia buzie nadając jej młodzieńczy rumieniec.
Ze względu na kolor i pigmentację użytkowanie jest trochę problematyczne bo przez intensywne rozcieranie (trzeba się trochę namachać, żeby wszystko pięknie rozprowadzić) można zetrzeć sobie podkład, dlatego zawsze nakładam go w większej ilości na goła skórę, a następnie na niego nakładam podkład i w razie potrzeby odrobinę dokładam.
Dobrze współpracuje z nagą, nawilżoną skórą i płynnymi oraz kremowymi podkładami. Suche można nakładać tylko na niego. Demakijaż to nie lada wyzwanie. Kosmetyk od razu wręcz wtapia się w skórę stając się praktycznie niezniszczalnym. Dopiero po całym dniu noszenia schodzi bez większych problemów w trakcie zmywania.
Nie zauważyłam aby zapychał czy pogarszał stan skóry nawet stosowany regularnie.
OCENA: 4/6
Podsumowanie: Ciekawy i niezwykle trwały ale wymagający ogromnej wprawy róż. Jeżeli jesteście ciekawi musowych róży albo po prostu lubicie takie kolory, a nie chcecie wydawać zbyt dużo pieniędzy i nie boicie się trudnej współpracy to polecam. Trwałość i efekt wynagrodzą Wam trudy aplikacji ;)
sobota, 28 maja 2011
ASK: K - kredki do makijażu
Nie licząc ego co już opisałam i tego co do opisania mi zostało przedstawię Wam dzisiaj pięć kredek do oczu. Było ich trochę więcej ale po drodze się wykruszyły;) O dość traumatycznym rozstaniu z jedną z nich pisałam jakiś czas temu. Zatem do rzeczy;)
1. VERSATI Kredka do oczu czarna No 1. - Bardzo tania i bardzo długa. Nie wiem czy rysik sięga do końca ale kredka ma półtorej długości standardowej kredki. Kupiłam ją bo chciałam miękką kredkę na górną linię wodną ale niestety nie sprawdziła się - jest zbyt twarda i szczypie w oczy:( Na powiece jeszcze jej nie testowałam więc nie wypowiem się co do trwałości i jakości. Czerń jest bardzo ładna - prawdziwie czarna. Dodatkowym atutem jest zatyczka-strugaczka, którą po zużyciu kredki wykorzystam do innych tego typu produktów.
OCENA: brak
2. LANCOME Paris 3 in 1 Eyeshadow Lipliner Eyebrow 001 Noir Andalou - Ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu dostałam ją od TŻa. Na razie nie używałam jej jeszcze tylko testowałam na ręce. Jest dosyć miękka (ale nie za bardzo) i ładnie czarna.
OCENA: brak
3. BELL Professional Eye Liner Pencil Konturówka do oczu numer 7 - Chociaż średnio przypadła mi do gustu to już mój drugi egzemplarz. Kupiłam ją do szkoły, bo po zajęciach facepaintingu trzeba było cyk pyk myk zrobić sobie makijaż i lecieć na inne zajęcia albo do domu (wieczorem) i w związku z tym stwierdziłam, że im bardziej miękka kredka tym lepiej. Dodatkowym jej atutem jest to, że jest wysuwana więc w razie "w" nie trzeba w popłochu szukać strugaczki. Co do samej kredki to jest bardzo, bardzo, bardzo miękka. Dobrze się nią rysuje ale jest słabo na pigmentowana więc trzeba kilkakrotnie poprawiać kreskę aby uzyskać głęboką czerń. Kredka zarówno na bazie jak i bez niej jest bardzo nietrwała. Szybko się odbija, rozmazuje, rozpływa, blaknie i znika. Myślę, ze nadałaby się do smokey eyes ale też trzeba by się napracować przy nakładaniu. Nie szczypie w oczy ale na linię wodną się zupełnie nie nadaje - nie przylega i praktycznie wcale nie barwi. Rysik jest bardzo krótki w porównaniu do długości całej kredki - stanowi jej około jednej trzeciej a w porównaniu do kredki Lancome to nawet jedną czwartą.
OCENA: 2,5/6
4. PIERRE RENE Eyeliner Waterproof 02 - Dobra brązowa kredka i chociaż nie używam jej często to jestem zadowolona. Co prawda o wodoodporności to pewnie ona nawet nie słyszała ale przy zakupie absolutnie nie kierowałam się tym wymaganiem (nawet nie zwróciłam uwagi, że pisze na niej waterproof). Jest miękka i dobrze na pigmentowana. Łatwo narysować nią zarówno delikatną jak i wyrazistą kreskę. Nie ma też problemu z jej rozcieniowaniem. Bez bazy może trochę blaknąć i się rozmazywać ale na bazie nie stwarza większych problemów. Zatyczka, którą widać na zdjęciu nie jest oryginalna - i pochodzi od czarnej kredki Eveline.
OCENA: 4,5/6
5. MISS SPORTY Eye pencil 015 basalt - Kredka o bardzo przyjemnym szarym kolorze. Jest dość dobrze na pigmentowana ale jest bardzo twarda i trzeba trochę namęczyć powiekę aby uzyskać pożądany efekt. Bardzo podoba mi się kolor ale rzadko jej używam bo mam wrażliwe powieki i trudno mi się z nią dogadać. Czasami ma lepsze dni i jest bardziej miękka a ja mam więcej cierpliwości i wtedy robię nią kreskę. Absolutnie nie nadaje się do stosowania na cienie do powiek - cienie odklejają się od powieki i przyklejają do rysika a kredka ślizga się po powiece.
OCENA: 3/6
Subskrybuj:
Posty (Atom)