Dzisiejsza iście wiosenna aura natchnęła mnie do napisania posta, który miał się pojawić w sobotę. Na dobre rozpoczęcie cyklu recenzji będzie o gąbce.
MARKA: Ebelin
MODEL: Präzisions Make-up Ei (Precyzyjne jajo do makijażu)
CENA: 2,45 E (około 11zł)
![]() |
Sucha gąbka. |
Sucha gąbka jest dosyć twarda i odrobinę mnie to przeraziło przy pierwszym użyciu ale po namoczeniu moje wątpliwości się rozwiały. Po kontakcie z wodą staje się miękka i zwiększa swój rozmiar. Zatrzymuje sporo wody ale ten problem rozwiązuje odciśnięcie jej w ręcznik.
Użytkowanie gąbeczki jest bardzo przyjemne, Nakładam nią bazę pod podkład, podkład, korektor pod oczy i puder na okolice oczu. Nie jest miękka jak chmurka więc odrobinę ją czuć przy wklepywaniu podkładu, jednak nie jest to uciążliwe. Moja skłonna do zaczerwienień cera absolutnie nie protestuje.
Doskonale radzi sobie ze wszystkimi podkładami na bazie wody i silikonu (te na bazie oleju nie współpracują z gąbkami) oraz korektorami i pudrami. Czasami też pomagam nią sobie przy blendowaniu kremowego różu, i także spisuje się bardzo dobrze.
Wchłania niezbyt dużo kosmetyków, ale jednak. Korektory i pudry domywają się bez najmniejszego problemu, jednak aby pozbyć się całkowicie podkładu lubię ją namoczyć na kilkadziesiąt minut w ciepłej wodzie z odrobiną detergentu. Potem mycie jej zajmuje dosłownie tyle co kilkukrotne przepłukanie jej najpierw wodą z detergentem, a potem czystą.
![]() |
Mokra gąbka. |
Używałam już kilku rodzajów gąbek i ta zdecydowanie znajduje się wśród moich faworytów. Niska cena zachęca do przetestowania, a bardzo dobra jakość sprawia, że chętnie po nią sięgam. Z pomocą widocznej na zdjęciach gąbeczki zużyłam już jeden pełnowymiarowy podkład oraz kilka próbek i dopiero teraz widać nieznaczne zużycia. Jestem z niej bardzo zadowolona i pewnie jeszcze nie raz ją kupię.
EDIT:
W trakcie zużywania się gąbka staje się coraz mniej sprężysta i coraz mniej odbija a coraz bardziej przypomina w konsystencji mozzarellę. Ten egzemplarz zakończył swój żywot zapadając się przy próbie zmoczenia do makijażu. Do tego czasu odrobinę popękała jednak nie wpłynęło zupełnie na komfort jej użytkowania.
Lubie ja ale polecam Ci kochana czarna od Ebeline, mistrzostwo dla mnie :)
OdpowiedzUsuńTo te gąbki się czymś różnią poza kolorem? Myślałam, że to wszystko to samo ;)
UsuńEstupendo todo!!Espero tu opinion en mi ultimo post!!!Que pases un buen dia!!!❤💛💙
OdpowiedzUsuńJa właśnie zamówiła taką z Kontigo :) o tej nie słyszałam, ale cena zachęca:)
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałam, że Kontigo ma gąbkę. Za to podobno ta z Wibo jest super.
UsuńCiekawa jej jestem :)
OdpowiedzUsuńNie jest droga więc warto wypróbować ;)
UsuńMam ją, ale jakoś mnie nie zachwyca.
OdpowiedzUsuńja mam teraz Beauty Blender i rzeczywiście jest o wiele lepszy.
Usuń